Iwona chodziła nieostrzyżona.
Wkurzyło to jej partnera:
"Wyskubię, nim trafi mnie
jasna cholera"!
O IwonieAutor: Zdzisław B.Czytano 541 razyData dodania: 25.09.2020
Średnia ocena: 5.0 Głosów: 1
Zaloguj się, aby ocenić5
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania
Komentarze (10)
wtedy mu podbiła oko:
- Moje włoski? Co to to nie!
Więc wyskubał pióra kwokom ?
Co za zbrodnia!
Cierpią kury od tygodnia
przez Iwonę, tego lenia,
co nie chciała podstrzyżenia. :D
kwoki chlaśnie się na rosół,
będzie wcinać cała wieś,
koniec z bólem, kwokom cześć!
takie już koleje losu ?
Gdzie jest wolność i swoboda?!
Kto tym kurkom ruchu doda?
One także mają prawo
pożyć trochę, choć kulawo ;)
Przecież wszystko się pożera
i Ty dobrze o tym wiesz,
ta natura to cholera,
niech ją dziabnie w tyłek wesz ?
Jak tak rzeczesz, to jest zgoda,
niech ta wesz ci siły doda.
Co, nie doda? Nie do wiary!
Przecież tyłek twój niestary... ;)
czemuż wesz ślesz na dupala?
przecież dupal to nie kamień,
tyś wirażka, więc się zamień,
wesz od mojej niech... yhm, yhm ?
Chciałaś by wesz w tyłek buchła,.
a natura, choć nieskora,
czasem prośby twej wysłucha...
Po wszy możesz mieć... wapora ;)
przymawianie mnie nie śmieszy,
dość tu kwasów na portalu,
typek wciska dyktat kleszy,
choć kołtunem w każdym calu ?
Kleszy dyktat już panuje
i kołtuni się panoszą.
Tak, to cel nasz, z nimi walka,
gdyż zarazę swą roznoszą.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania