O jednej co kochała ojczyznę

Bywało różnie niby jeszcze nie recydywa, ale już więzienne dziary.

Ostatnio chlała spirytus w bramie przed "Czarcią Łapą", widzieli ją, machała nożem nieskładanym.

Pocięła klientów i kilka osób przypadkowych. Wystarczyło, było po warunku.

Zrezygnowała z resocjalizacji, klepie od dechy do dechy i, jak to bywa, odnajduje boga w murach. – Raj?

Był kiedyś taki jeden, co na poważnie jej proponował, że związek i pożycie również. Zwyzywała go i nie skąpiła słać gróźb. Załamał się, potem wskutek zmarł. Milczeniem przykryła.

Siedzi i wspomina, ma wiele historii, dużo więcej na sumieniu.

Nosi czerwony uniform, skrobie strofy na murze o wszystkich stronach zasypanego źródła i awanturuje się bez zahamowań.

 

Współwięźniarka o niej:

Podobno wydarła sobie serce kamieniem i bez duszy jest, tak po świecie chodzi, transplantowała kamień w głąb, piersi zniosły bliznę – wąwóz jak rów, co od szczerbu obsydianu go ma, bariera to taka chroniąca ją od przymilania się, jakby jaki znów chciał, specjalnie spaprała szramę. Pod celą tak gadali, wtedy jak w łaźni była.

A co w czele ma, to każdy z lękiem patrzy na ten "herb", wygrawerowała se "Gott Mit Uns" na płytce stalowej, co jej nią łeb łatali po bitce na melinie, przykryła skórą, ta zapadła w kanały grawery i tak ma pod i na.

Za byle chęci na miłość chlasta bez wzruszeń, kutym nożem ze złamanej szabli martwego bohatera – ułana, co kiedyś za ojczyznę, mści ten zgon, nienasycona zawsze, gdy tylko okazja. Zwie nożem nieskładanym te kose, jak nawija o zajściach, kiedy nocami po parkach łaziła.

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (8)

  • costam 7 miesięcy temu
    Najbardziej rzuca się w oczy język tego opowiadania; pełen fantazji i, zwykle, niezawodnego wyczucia. Zwykle, być może nie zawsze.
  • Where Is My Mind 7 miesięcy temu
    To fikcja literacka oparta o pewne zajścia słowne na tle historii portalu, dzięki za koment:)
  • zsrrknight 7 miesięcy temu
    super. Metaforyka głęboka i forma bardzo wyrazista
  • Where Is My Mind pół roku temu
    Gdyż jest odwzorowaniem, co czyni, że dokładnie, jak utrafia w sedno ów merytoryczny komentarz. Dziękuję za wizytę.
  • Grafomanka 7 miesięcy temu
    O rany, co to za zła kobieta była... jak to dobrze, że to tylko fikcja, o ile to fikcja...
  • Where Is My Mind pół roku temu
    Ona była z tych, co bardzo, dlatego aż tak. Fikcją literacką wybronimy się, inaczej można by, że jednak na faktach, ale wówczas blade szanse na wyjście drzwiami z napisem "bez szwanku"

    Dzięki za wizytę.
  • Grain pół roku temu
    Lubelska ballada naszpikowana odniesieniami, ponaprzeciętna literacka bajera, z której nie da się wyżyć.
    Niestety.
    Ale żeby coś takiego wypłynęło na opowi, warto było przeczekać te wszystkie gównoburze,
  • Where Is My Mind pół roku temu
    To niemalże prawda pod woalem fikcji literackiej.
    Wyżyć się nie da, to w ramach działalności społecznej, a raczej non profit. Aura opowi bardzo jest nieprzewidywalna, czekanie to karma dla nadziei, a ta i tak, potem na końcu umrze.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania