O KAWACH PORANNYCH RANIONYCH BEZUSTANNIE

myślę o świtania upartej mocy

o jego niestrudzonej walce

z nocnego czuwania lękiem

 

o kawach porannych

kaleczonych kuchennym milczeniem

i zdawkowo rzucanymi uwagami

 

o planach dnia powieszonych

na szubienicach lodówek

zatwierdzonych magnesami

jak prawomocnym wyrokiem

dzieciach wszystkich rodziców

które uparcie i wytrwale rozchlapują

 

mleko i cukier

 

wszędzie cukier

 

jak znaki w podchodach

w poszukiwaniu słodkości

porzucają na blatach brudne naczynia

bez opieki bez słowa

 

wszystko nam umyka

Średnia ocena: 3.5  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • Cain pół roku temu

    Interesujące. Ciekawy rytm słów.

  • AlexHalley pół roku temu

    Dziękuje...

  • piliery pół roku temu

    Fajnie ale: "myślę o planach dnia ... powieszonymi na szubienicach lodówek" i dalej: "zatwierdzonymi magnesami..." coś tu naknociłeś.

  • AlexHalley pół roku temu

    Zauważyłem literówkę: wrokiem zamiast wyrokiem.
    Jeśli chodzi o naknocenie, chodzi Ci o brzmienie?

  • piliery pół roku temu

    AlexHalley Miejscownik o kim, o czym: planach powieszonych (nie "powieszonymi")

  • AlexHalley pół roku temu

    Masz całkowitą rację... Dzięki

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania