O KAWACH PORANNYCH RANIONYCH BEZUSTANNIE
myślę o świtania upartej mocy
o jego niestrudzonej walce
z nocnego czuwania lękiem
o kawach porannych
kaleczonych kuchennym milczeniem
i zdawkowo rzucanymi uwagami
o planach dnia powieszonych
na szubienicach lodówek
zatwierdzonych magnesami
jak prawomocnym wyrokiem
dzieciach wszystkich rodziców
które uparcie i wytrwale rozchlapują
mleko i cukier
wszędzie cukier
jak znaki w podchodach
w poszukiwaniu słodkości
porzucają na blatach brudne naczynia
bez opieki bez słowa
wszystko nam umyka
Komentarze (6)
Interesujące. Ciekawy rytm słów.
Dziękuje...
Fajnie ale: "myślę o planach dnia ... powieszonymi na szubienicach lodówek" i dalej: "zatwierdzonymi magnesami..." coś tu naknociłeś.
Zauważyłem literówkę: wrokiem zamiast wyrokiem.
Jeśli chodzi o naknocenie, chodzi Ci o brzmienie?
AlexHalley Miejscownik o kim, o czym: planach powieszonych (nie "powieszonymi")
Masz całkowitą rację... Dzięki
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania