O kimś
Płynąc wśród bliźnich
Czasem przypominasz o swojej obecności
Dociera do mnie jazgot;
tlącego się cicho płomienia;
rozpoaczliwie łaknącego mej uwagi
Jesteś dla mnie jedynie ciszą;
niemą
Nic nie znaczącym elementem skrzyczanego, spowitego złością świata
Rozpaczliwie próbuję zagłuszyć ciszę;
zbyt donośną by zezwolić uciec
Niweczę twoją ciszę;
łamaną kością
Pustoszę twoją ciszę;
własną obojętnością
Niczym latorośl pogrążona w marzeniach;
z wiarą o swej przyszłości;
celujesz w szklane butelki;
zwyżając własne widoki;
gnatem zyskanym z pobudek nieokiełznanych
A donośna cisza znów potępiona
kruchością butelek;
z braku majestatu
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania