Rzecz o ogórkach
ta miłość nie była możliwa
bo szukaliśmy się w ciemności
a w niej największa cisza
z lustrem wody które odbijało krzyk
zrobiłam wszystko według przepisu
jak w życiu bez przypadków
dodałam czosnek koper chrzan
a wyszło tego sporo
przyjechałeś i krzyknąłeś
na co ci tyle ogórków?!
jeden ze słoików spadł
teraz noszę od wielu lat w stopie szkło
twój były krzyk
nie tak łatwo to wszystko chrzanić
Komentarze (30)
Pomóż mi stopić serce Martyny, tak po starej znajomości....
Odczep się od mojej psiapsìóly Martynki
Co zazdrosna jesteś, bo do mnie kiedyś uderzałaś i dostałaś kosza? :)
Buahhahahaha :) nie bądź śmieszny. Niezky z z Ciebie wariat :)
Widzisz, nawet nie wiesz....
że to byłem ja ;)
Byłaś blisko odkrycia mojej tożsamości, aż byłem zdziwiony ;)
Piękny wiersz
Łukaszenko ładnie to tak kobiety zwodzić?
Widzisz, Mar, jaki to gagatek... miej się na baczności!
Poprawiłam
Ni to patetyczny, ni satyryczny...kogel-mogel.
A wolałbyś wolałabyś pojezierze by było pompatycznie?
Agnes07 Jesteś żałosna.
anat to ty jesteś żałosna kundelku. Z jakiego podwórka przybiegłaś?
Pojebie*
Może robienie ogórków do słoika lepiej ci wychodzi i............zostań przy tym.
Już przestań sikać po całym portalu kundelku obszczymucho zasmarkańcu. Wypad zazdrosna o chuja Łukaszenki i Martynkę.
Agnes, o matko i córko!
Ty i takie słowa?
MartynaM ej spokojnie. Ten anat mnie wkurza. Nie lubię gównoburzy. Spokojnie .
Agnes07 Dałaś się niepotrzebnie ponieść...
Agnes07, to jakieś bardzo ograniczone stworzonko. Nie warto zawracać sobie głowy.
No chyba też. Mammoeszane czucia. Widać ma jakiś problem. Niedoceniona czy co?
albo ty niedopieszczona że tak łatwo dajesz się podpuścić
Nie wiem, ale widać po komentarzach, że niewiele kuma i tworzy jakieś dziady na obronę swojej głupoty.
Powinnaś jej współczuć.
MartynaM tak w sumie zal mi jej jego. Doradziłam.mawet stoperan
Agnes07, i słusznie!?
Ja i podpuścić? Buahahaha.
Za stara klacz jestem na podpuchy. Ropuchy? :)
Aż zapchniało miłosnym galopem ;)
Dla podpuchy chodź w poduchy. Ale Ty jesteś agresywna, jak Cię podpalają. Taka cicha poetka, teraz jestem w szoku. Muszę zweryfikować pogląd na temat, aż na pitoleniu echo słychać, Twego wrzasku - te - oburzenia. I aż przyszłem (miałem blisko, z daleka bym przyszedł).
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania