O ludzkim życiu
Jakże dziwne jest ludzkie życie
Każdej sekundy przeżycie
Oddech, jeden ruch dłoni
Kiedy czas nas tak bardzo goni
Mówią że straszny świat
Że wrogi nawet brat
A jednak ileż szczęścia
W tym potoku nieszczęścia
Ile w tym świecie uśmiechu
Drogi Panie Ciechu
Ileż zabawnych sytuacji
Gdzie logika nie ma racji
Gdzie dwie dusze
Są jak dojrzałe grusze
Jedna do drugiej pasuje
Sto kilometrów tego nie zepsuje
Gdy starzec unoszący kielicha
Przypomina świętego mnicha
Kiedy czy stary czy młody
Każdy rozbija życia kłody
Kiedy uśmiech warty wiele
Uśmiech jak młodych wesele
Czy straszny świat?
Czy wrogi brat?
Tak… wszystko się zgadza
A mimo to koszmar miłości nie zawadza
A co ty panie poeto robicie
By błyszczało pańskie życie?
Nic, stoję i otwieram oczy
Wzrok poety piękna nie przeoczy
Taka nasza natura
Sztuka cenniejsza niż skóra
Z uśmiechem na świat spoglądam
Radośnie wokoło się rozglądam
Bo przecież tyle tu piękna
Tu pojawia się boska ręka
Smutne że wielu tego nie widziało
Jednak ilu poetów o tym pisało?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania