Aż się uśmiecham i hehezuję. Ile tu symboli, skojarzeń słownych stanowiących portale do dodatkowego znaczenia, czy spojrzenia z innej strony!
Każdy swoim pryzmatem widzi i obraz na podobieństwo swojego światopoglądu odbiera. Zatem może nadpisuję, ale nie omieszkam się podzielić :)).
Widzę tu mieszankę różnych rodzajów opium (dla ludu i i nie ludu). Idei różnych, splatających się i zapalających (nasz i nie nasz) świat.
Komentarz do naszego "dziś". Rosja, prawicowi faszyści, trochę sosu z pseudokatolickimi hasłami.
Rozbłysk? - oby nie, choć i bez atomu coś wybuchnie i zginie. Coś popłynie, jak te w worku piszczące, z nurtem.
Scena sołtysowa wymowna, siano - sianko (płonące).
I ktoś prawi, że prawi prawie mają pokój - świetne.
A najważniejsze dla mnie to:
"przy wybuchu idei świat scali się w nicość".
A to tylko ułamek skojarzeń, które mi przeleciały przez głowę po czytaniu. Zapisałam te, które udało mi się w porę schwytać (a tych wagonów jest ze czterdzieści! ;)...)
Oj, lubię takie pisanie! I na pewno będę jeszcze czytać i próbować wyłuskiwać.
Ja mam jeden obraz... Putin przejmuje zachowanie Stalina, tylko u nas Piłsudskiego brak, a tu szykuje się wielka wojna, z użyciem broni atomowej w tle.
W tej chwili walka toczy się na Ukrainie, która kiedyś doprowadziła do rzezi wołyńskiej, a teraz u nas szuka schronienia. Taki chichot historii...
luna-tyczka Masz rację. Słaby umysł jak kupi fiata, wszędzie na ulicy widzi fiaty.
Tjeri zrobiła już niezłą rozkminkę. Na szczęście neutralną światopoglądowo bo i wiersz taki jest.
Nie ocenia żadnej strony, a raczej wskazuje zagrożenia płynące z totalitarnego i totalnego postrzegania świata.
Dużo w nim symboliki i odwołań.
Nie ukrywam, że pierwszy wers jest dla mnie kwintesencją postaw jednowymiarowych. Dla niektórych zapewne zestawienie będzie obrazoburcze, ale jakże dobrze oddaje istotę sprawy!
No i fakt, pierdolnięcie jednej, naczelnej idei zespoli nas w niebyt.
Generalnie to wiersz mi przypomina scenę z "Czterech pancernych", kiedy dowództwo prosi Westa o identyfikację czołgu.
Parafrazując:
Niemcy w koło
Ruskie w bunkrze
Pies szczeka :)))
luna-tyczka, omam Stalina kojarzy się z Putinem, Kasztanka od Marii z Piłsudskim, reszta jw. chyba że źle odczytuję.
Nie wyrażałam poglądów, na treści się skupiłam, ale możliwe, że Autor inne myśli tu zawarł, których nie dostrzegłam.
MartynaM od Marii był jeszcze jeden Józef, cieśla i opiekun.
No i tu od razu widać, kto kogo szuka, chociaż Piłsudski też był związany z Marią, więc cieśla jest skutecznie, jak widać po Twoim komentarzu, dla co poniektórych zasłonięty. I dobrze, bo mogliby poczuć się (zresztą niesłusznie) urażeni.
Rzeź wołyńska dostrzegłaś, hm.
To świadczy o potrzebie zaogniania konfliktów i podgrzewania nienawiści, od czego chcę odwodzić w wierszu.
luna-tyczka, nie czytam komentarzy innych, to zakłóca obraz, ale patrząc tylko na jeden nick, mogę sobie "dośpiewać" powód warowania.
Fakt, w życiu bym nie wpadła, że Józef od Maryji, może być kojarzony ze Stalinem... ale takie już tutaj cuda - wianki odchodziły, że nic nie powinno mnie dziwić...
luna-tyczka małe wyjaśnienie. Komentarz dotyczy tego konkretnie wiersza, a nie całego Twojego dotychczasowego dorobku, który tutaj nam zaprezentowałaś.
Piąty Muszkieter trochę przykre, że tu się ocenia tekst "po linii", nie po wartości.
Po wizycie pana Noico średnia tak zjechała, że widać, że wrzucił jeden, bo śmiem coś tam odpowiedzieć pani Martynie, zresztą grzecznie i z szacunkiem.
Żeby mnie było, w nosie mam te oceny, obserwuję sobie tylko zachowania społeczne.
Istne przedszkole bez terapeuty.
To, że ludzie widzą, co widzą i czują tekst po swojemu to wg mnie najpiękniejsza rzecz w poezji, to, że jest dla czytelnika.
Nie wiem, skąd wniosek, że uznaję tylko jedynie słuszne komentarze, jestem grzeczna, kulturalna, unikam mocnych słów i oceń stanu wiedzy, ograniczeń i horyzontów komentujących.
Jako dość stara wyżeraczka, z licznymi zresztą publikacjami w pismach i tych bardziej, i tych mniej cenionych, mam wyrobioną samoocenę. Ani zawyżoną, ani zaniżona, więc można się tutaj wyzywać do woli, ja i tak swoje wiem.
A przyszłam dla kontaktu z czytelnikiem i dla zabawy.
luna-tyczka niestety mylisz się, nie postawiłem żadnej oceny, a to co piszesz to zwykłe wymysły. Poza tym bardzo brzydko się zachowujesz obmawiając innych komentujących za plecami. No ale to nie mój cyrk, jak to mówią.
Piąty Muszkieter jakoś to przeżyję.
Kurde, ale ja w tym tekście próbuję wskazać skutki niezgody i do ogarnięcia w zwadach i zacietrzewieniu delikatnie skłaniać, a w żadnym razie nie zaogniać konfliktów ani stawać po którejś ze stron.
luna-tyczka
Wiem, oczywiście, że się nie przejmujesz, i dobrze, bo i nie ma czym (kim?czym? - narzędnik ?). Powiem Ci jedynie, że powinnaś się wręcz cieszyć, bo zostały Ci oszczędzone wyzwiska. Mogłaś przeczytać (jak niejeden), że jesteś "murwą, folksdojczem, zdrajcą.
Także czuj się wyróżniona. :))
Piąty Muszkieter a swoją drogą chciałam Twoje teksty zobaczyć, był jakiś o Powstaniu Warszawskim, do którego nam bardzo osobisty stosunek, historia mojej rodziny wiąże się z tym wydarzeniem.
Kurczę, nie ma, pokasowane.
luna-tyczka to wskazuje, że pozostawienie komentarza, uznanego przez Cb za "nieprawomyślny", niezgodny z wyznawaną przez Cb jedyną i niepodważalną wizją świata naraża komentującego na natychmiastowe obrobienie 4 liter i szereg insynuacji. Najbardziej nie lubię tego typu zachowań, świadczą o małości autora.
Noico1 a swoją drogą chciałam Twoje teksty zobaczyć, był jakiś o Powstaniu Warszawskim, do którego nam bardzo osobisty stosunek, historia mojej rodziny wiąże się z tym wydarzeniem.
Kurczę, nie ma, pokasowane.
Piąty Muszkieter kurde, Twoje czytałam (chyba nawet gdzieś komentowałam), pytanie miało być do Noico1, zwyczajnie źle kliknęłam, piszę pod słońce i z telefonu.
Już wstawiłam do odpowiedniego adresata to pytanie o tekst.
Sorki, to zwykła gapowatosc z mojej strony.
Noico1 przeczytałam wiersz, może trochę patetyczny, ale trudno pisać o Powstaniu.
My oceniamy je z perspektywy obecnej wiedzy, oni jej nie mieli.
Nie mam pojęcia i nie chcę rozwijać wątku, czemu usuwasz.
Podobnie jak nie ma sensu teraz rozwodzić się nad skutkami Powstania i co by było, gdyby go nie było, to temat rzeka.
Jedno jest pewne - wojny to straszna rzecz, a oceniać zrywy z perspektywy czasu łatwo.
Skrzywdzić też łatwo.
Sorki za wpis o nie moim tekście i o tekście, którego tu nie ma, ale nie mam gdzie napisać
Pozdrawiam.
luna-tyczka niemniej dziękuję za przeczytanie i poważne refleksje. Całkowicie się z nimi zgadzam.
Usuwam, ponieważ tu działa zorganizowany zespół hejterski pod auspicjami administratora, więc uważam, że nie warto, żeby tu wisiały. Niektóre publikuję, ale większości tekstów, szczególnie tych przeznaczonych do publikacji, poza niektórymi wierszami, w ogóle już nie zamieszczam.
Noico1 głównie to wstawiam, zbieram poprawki, korę niektórzy nazywają tu sugestiami, później kasuje u wysyłam na konkursy, albo do wydawnictw świetojebliwych czy pro-faszystowskich
Komentarze (54)
Aż się uśmiecham i hehezuję. Ile tu symboli, skojarzeń słownych stanowiących portale do dodatkowego znaczenia, czy spojrzenia z innej strony!
Każdy swoim pryzmatem widzi i obraz na podobieństwo swojego światopoglądu odbiera. Zatem może nadpisuję, ale nie omieszkam się podzielić :)).
Widzę tu mieszankę różnych rodzajów opium (dla ludu i i nie ludu). Idei różnych, splatających się i zapalających (nasz i nie nasz) świat.
Komentarz do naszego "dziś". Rosja, prawicowi faszyści, trochę sosu z pseudokatolickimi hasłami.
Rozbłysk? - oby nie, choć i bez atomu coś wybuchnie i zginie. Coś popłynie, jak te w worku piszczące, z nurtem.
Scena sołtysowa wymowna, siano - sianko (płonące).
I ktoś prawi, że prawi prawie mają pokój - świetne.
A najważniejsze dla mnie to:
"przy wybuchu idei świat scali się w nicość".
A to tylko ułamek skojarzeń, które mi przeleciały przez głowę po czytaniu. Zapisałam te, które udało mi się w porę schwytać (a tych wagonów jest ze czterdzieści! ;)...)
Oj, lubię takie pisanie! I na pewno będę jeszcze czytać i próbować wyłuskiwać.
Serdecznie dziękuję, Tjeri.
Dla takich komentarzy warto pisać.
Ja mam jeden obraz... Putin przejmuje zachowanie Stalina, tylko u nas Piłsudskiego brak, a tu szykuje się wielka wojna, z użyciem broni atomowej w tle.
W tej chwili walka toczy się na Ukrainie, która kiedyś doprowadziła do rzezi wołyńskiej, a teraz u nas szuka schronienia. Taki chichot historii...
Tak to "widzę", może to moje "omamy"?
Jaki ogromny wpływ na interpretację ma światopogląd!
Dzięki, Martyno.
luna-tyczka, dlaczego światopogląd?
MartynaM przeczytaj swój komentarz i zobacz, na co kładziesz nacisk.
Nie mam zamiaru wchodzić tu w dyskusje i przekomarzanki polityczne, obserwuję sobie i widzę.
I bardzo jestem zadowolona z komentarzy.
luna-tyczka Masz rację. Słaby umysł jak kupi fiata, wszędzie na ulicy widzi fiaty.
Tjeri zrobiła już niezłą rozkminkę. Na szczęście neutralną światopoglądowo bo i wiersz taki jest.
Nie ocenia żadnej strony, a raczej wskazuje zagrożenia płynące z totalitarnego i totalnego postrzegania świata.
Dużo w nim symboliki i odwołań.
Nie ukrywam, że pierwszy wers jest dla mnie kwintesencją postaw jednowymiarowych. Dla niektórych zapewne zestawienie będzie obrazoburcze, ale jakże dobrze oddaje istotę sprawy!
No i fakt, pierdolnięcie jednej, naczelnej idei zespoli nas w niebyt.
Generalnie to wiersz mi przypomina scenę z "Czterech pancernych", kiedy dowództwo prosi Westa o identyfikację czołgu.
Parafrazując:
Niemcy w koło
Ruskie w bunkrze
Pies szczeka :)))
Piąty Muszkieter i dla takich komentarzy warto tu czasem coś wrzucić.
Wielkie, wielkie dzięki.
luna-tyczka Brat - bliźniak panasowy pozdrawia :)))
Piąty Muszkieter odpozdrawiam serdecznie.
luna-tyczka, omam Stalina kojarzy się z Putinem, Kasztanka od Marii z Piłsudskim, reszta jw. chyba że źle odczytuję.
Nie wyrażałam poglądów, na treści się skupiłam, ale możliwe, że Autor inne myśli tu zawarł, których nie dostrzegłam.
Pozdrawiam
MartynaM od Marii był jeszcze jeden Józef, cieśla i opiekun.
No i tu od razu widać, kto kogo szuka, chociaż Piłsudski też był związany z Marią, więc cieśla jest skutecznie, jak widać po Twoim komentarzu, dla co poniektórych zasłonięty. I dobrze, bo mogliby poczuć się (zresztą niesłusznie) urażeni.
Rzeź wołyńska dostrzegłaś, hm.
To świadczy o potrzebie zaogniania konfliktów i podgrzewania nienawiści, od czego chcę odwodzić w wierszu.
No ale można i tak.
luna-tyczka przecież metafora pierwszego wersu była tak czytelna, że aż zęby cierpną.
A tu się okazało, że Maria podarowała kasztankę Piłsudskiemu?
Piąty Muszkieter ?
luna-tyczka, zaraz... to ten Józef od Maryji? A co on mial ze Stalina?
MartynaM przeczytaj tekst i komentarze innych, autor nie jest od tłumaczenia treści.
Zrozumiałaś na swój sposób i wyczytałaś, co widziałaś, ok, prawo czytelnika.
Na tym polega pisanie poezji.
luna-tyczka, nie czytam komentarzy innych, to zakłóca obraz, ale patrząc tylko na jeden nick, mogę sobie "dośpiewać" powód warowania.
Fakt, w życiu bym nie wpadła, że Józef od Maryji, może być kojarzony ze Stalinem... ale takie już tutaj cuda - wianki odchodziły, że nic nie powinno mnie dziwić...
Miłego dnia...
MartynaM no widzisz, bo to tekst odnoszący się do wianków polskich. Starych tradycji, stąd cuda-wianki. ?
luna-tyczka Zaczyna się...
A walka na noże z Rzezią Wołyńską???
Szukajcie, a znajdziecie. ????
Wiersz mało czytelny, metafory od czapy, a komentarze mile widziane jedynie słuszne, bo kto nie z Mieciem, tego wymieciem. Jestem zawiedziony.
Dokładnie tak jest
Dzięki za komentarz.
luna-tyczka jak kto nie umie czytać, to faktycznie nieczytelny?
luna-tyczka małe wyjaśnienie. Komentarz dotyczy tego konkretnie wiersza, a nie całego Twojego dotychczasowego dorobku, który tutaj nam zaprezentowałaś.
Piąty Muszkieter trochę przykre, że tu się ocenia tekst "po linii", nie po wartości.
Po wizycie pana Noico średnia tak zjechała, że widać, że wrzucił jeden, bo śmiem coś tam odpowiedzieć pani Martynie, zresztą grzecznie i z szacunkiem.
Żeby mnie było, w nosie mam te oceny, obserwuję sobie tylko zachowania społeczne.
Istne przedszkole bez terapeuty.
To, że ludzie widzą, co widzą i czują tekst po swojemu to wg mnie najpiękniejsza rzecz w poezji, to, że jest dla czytelnika.
Nie wiem, skąd wniosek, że uznaję tylko jedynie słuszne komentarze, jestem grzeczna, kulturalna, unikam mocnych słów i oceń stanu wiedzy, ograniczeń i horyzontów komentujących.
Jako dość stara wyżeraczka, z licznymi zresztą publikacjami w pismach i tych bardziej, i tych mniej cenionych, mam wyrobioną samoocenę. Ani zawyżoną, ani zaniżona, więc można się tutaj wyzywać do woli, ja i tak swoje wiem.
A przyszłam dla kontaktu z czytelnikiem i dla zabawy.
Noico1 całe szczęście. ?
luna-tyczka Po prostu nie zatrybili w miarę prostych metafor, odnośni i skojarzeń, stąd ich frustracja
Piąty Muszkieter spoko., luz i spontan.
luna-tyczka Słusznie, ale już zaczynają się wycieczki personalne, czyli przechlapałaś sobie jak Maria od Kasztanki :)
luna-tyczka niestety mylisz się, nie postawiłem żadnej oceny, a to co piszesz to zwykłe wymysły. Poza tym bardzo brzydko się zachowujesz obmawiając innych komentujących za plecami. No ale to nie mój cyrk, jak to mówią.
Piąty Muszkieter jakoś to przeżyję.
Kurde, ale ja w tym tekście próbuję wskazać skutki niezgody i do ogarnięcia w zwadach i zacietrzewieniu delikatnie skłaniać, a w żadnym razie nie zaogniać konfliktów ani stawać po którejś ze stron.
A tu takie buty.
Fajne doświadczenie.
luna-tyczka Jak cię banda na celownik weźmie to nie ma zmiłuj :)
Noico1 za czyimi plecami, przecież wszystko widać?
Sorki, nota zaniżyła się po Twoim komentarzu, stąd wniosek.
Widać ktoś wstawił i się nie przyznał, nieważne.
luna-tyczka
Wiem, oczywiście, że się nie przejmujesz, i dobrze, bo i nie ma czym (kim?czym? - narzędnik ?). Powiem Ci jedynie, że powinnaś się wręcz cieszyć, bo zostały Ci oszczędzone wyzwiska. Mogłaś przeczytać (jak niejeden), że jesteś "murwą, folksdojczem, zdrajcą.
Także czuj się wyróżniona. :))
Piąty Muszkieter a swoją drogą chciałam Twoje teksty zobaczyć, był jakiś o Powstaniu Warszawskim, do którego nam bardzo osobisty stosunek, historia mojej rodziny wiąże się z tym wydarzeniem.
Kurczę, nie ma, pokasowane.
luna-tyczka to wskazuje, że pozostawienie komentarza, uznanego przez Cb za "nieprawomyślny", niezgodny z wyznawaną przez Cb jedyną i niepodważalną wizją świata naraża komentującego na natychmiastowe obrobienie 4 liter i szereg insynuacji. Najbardziej nie lubię tego typu zachowań, świadczą o małości autora.
luna-tyczka tytuł 44, ale może być pod innym nickiem, bo tu donosiciel działa sprawnie jak Józek na Kasztance
Noico1 cóż, odnoszę do moich odpowiedzi i nie kopię się z koniem, bo dzień jest piękny i spacer kusi, a i książka też.
Pozdrawiam serdecznie, pięknego dnia życzę i odneldowuję się, bo tu się robi powoli magiel, a ja już nie nagluje od dawna, śpię w wygniecionym.
Tjeri no przykre to, ja tu pokojowo, choć nie pokojówka.
Noico1 a swoją drogą chciałam Twoje teksty zobaczyć, był jakiś o Powstaniu Warszawskim, do którego nam bardzo osobisty stosunek, historia mojej rodziny wiąże się z tym wydarzeniem.
Kurczę, nie ma, pokasowane.
Piąty Muszkieter kurde, Twoje czytałam (chyba nawet gdzieś komentowałam), pytanie miało być do Noico1, zwyczajnie źle kliknęłam, piszę pod słońce i z telefonu.
Już wstawiłam do odpowiedniego adresata to pytanie o tekst.
Sorki, to zwykła gapowatosc z mojej strony.
luna-tyczka aha.
Tamten istotnie komentowałaś?
luna-tyczka a proszę bardzo, obydwa są tutaj. Nie wiem, czy jesteś na beju:
https://wiersze.kobieta.pl/wiersze/miasto-takie-jak-wowczas-548150
https://wiersze.kobieta.pl/wiersze/lepiej-walczyc-czy-siedziec-cicho-574883
Noico1 nie jestem, ale chyba mogę zobaczyć bez logowania.
Dzięki
Noico1 przeczytałam wiersz, może trochę patetyczny, ale trudno pisać o Powstaniu.
My oceniamy je z perspektywy obecnej wiedzy, oni jej nie mieli.
Nie mam pojęcia i nie chcę rozwijać wątku, czemu usuwasz.
Podobnie jak nie ma sensu teraz rozwodzić się nad skutkami Powstania i co by było, gdyby go nie było, to temat rzeka.
Jedno jest pewne - wojny to straszna rzecz, a oceniać zrywy z perspektywy czasu łatwo.
Skrzywdzić też łatwo.
Sorki za wpis o nie moim tekście i o tekście, którego tu nie ma, ale nie mam gdzie napisać
Pozdrawiam.
luna-tyczka niemniej dziękuję za przeczytanie i poważne refleksje. Całkowicie się z nimi zgadzam.
Usuwam, ponieważ tu działa zorganizowany zespół hejterski pod auspicjami administratora, więc uważam, że nie warto, żeby tu wisiały. Niektóre publikuję, ale większości tekstów, szczególnie tych przeznaczonych do publikacji, poza niektórymi wierszami, w ogóle już nie zamieszczam.
Noico1 głównie to wstawiam, zbieram poprawki, korę niektórzy nazywają tu sugestiami, później kasuje u wysyłam na konkursy, albo do wydawnictw świetojebliwych czy pro-faszystowskich
Odezwał się nieobrabiający???
Ciekawy wiersz, fajna gra słów i metafory. Po wybuchu, nastanie długa cisza, bo bo wszystko i wszyscy muszą zapłacić za energię.
Dzięki serdeczne
Jako że Stalin kasztanki maryjnie dosiadł by wieloznaczności dopełnić dopełniaczem, skojarzyło mi się co się miało i wiesz co ... ? Się albo nie...
Ojojoj!
Ojojoj? Ej, niee. Ważne że tak albo nie. Ewentualnie odwrotnie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania