… o miłości nie wiem nic

o miłości nie wiem nic

 

baraszkuje w emocjach upaprana po szyję

w zmiennych nastrojach nadąsaniu

zakrwawionych niedomówieniach

kiedy do rany przykładasz nie sól

lecz wysuszone milczenie

 

po to aby bolało jeszcze bardziej

kiedy ledwo rozkwitające nadzieje

roztrzaskują się z hukiem o pogardliwe spojrzenia

 

nie wiem nic

 

przerażona bezsennością

kiedy myśli zamiast zasnąć tłuką się w głowie

szukając rozwiązań

w pośpiechu trzęsą się jak matka

nad chorym dzieckiem

 

nie wiem nic

 

gdy echo nie powtarza już słów

spłoszonych milczeniem

wśród aromatu świeżej kawy

 

wiem jedno

 

im więcej jej szukam

zostawia coraz mniejsze ślady

w mojej głowie

Średnia ocena: 3.3  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (18)

  • realista 3 miesiące temu

    Ładnie opisana frustracja z pomieszania pojęć, pragnienia wzajemnej miłości
    w kulturze powszechnej seksualnej rozwiązłości.
    Gdy kiedyś napisałem z młodości odpowiedź dziewczyny:
    ***Ja Ciebie bardzo lubię, ale co TO to dopiero po ślubie***
    wywołałem tym śmiech pusty,
    głównie tych, co nie trafiłem w ich bezpruderyjne gusty.

  • Bernadetta12345 3 miesiące temu

    Tak jak pisałam perełka nic nie wie o miłości😉dzięki za wizytę

  • Sokrates 3 miesiące temu

    świetnie oddane emocje niepewności i zagubienia.

  • ireneo 3 miesiące temu

    sokr...
    Świetnie, a jak to przekłada się na gwiazdki? Zero to przesada.
    Podobnie do tłumaczeń biskupa przed skazańcem na stosie - nie mogę, wszystko w rękach boga, ale będę się za ciebie modlił🤣

  • Bernadetta12345 3 miesiące temu

    Dzięki😉😊

  • Sokrates 3 miesiące temu

    ireneo Dałem 4 nie widzisz

  • ireneo 3 miesiące temu

    Sokrates
    Nic nie dałeś. Taki karolicki a łgsrz, choć może dlatego Poza tym gdzie podstawa do oceny, że negatywnie oceniłem komentowany inny temat.
    Nie uzasadniłeś boś fakenjus. Boga sie nie boisz...

  • ireneo 3 miesiące temu

    Doswiadczył peel niespodzianek nieoczekiwanych, w skrajnościach. Sporo tu emocjonalnych przebarwień. Mocne metafory akcentujące dwie strony miłości. Reflaksja bliska chyba licznym okaleczonym, tęskniącym za nią zarazem.

  • Bernadetta12345 3 miesiące temu

    Ireneo peelka tym razem pozostanie tajemnicza 😉jeśli metafory mocne to i przeżyć ogrom jak mniemam… grunt że sama przyznaje, że o miłości nie wie nic. Dajmy jej czas ochłonąć 😉

  • Bernadetta12345 3 miesiące temu

    Ireneo zapomniałam …dziękuję za interpretację, to chyba największa radość dla autora

  • Dusza_boli 3 miesiące temu

    Trochę mnie ten wiersz uwiera, ale chyba właśnie dlatego działa. Jest w nim coś bardzo znajomego. Dużo w tym kruchości i bezradności. 5

  • Bernadetta12345 3 miesiące temu

    Miło że działa 😊pozdrawiam i dziękuję😉

  • Roma 3 miesiące temu

    Bardzo podoba mi się początek. I tytuł. Zapomniałabym o tytule... a to on mnie skusił.
    Zakończenie troszkę mniej, ale jako całość wszystko fajnie gra :)

  • Bernadetta12345 3 miesiące temu

    Dzięki😉fajnie że coś Cię zatrzymało😀

  • Jimmy 3 miesiące temu

    Jak na Ciebie to daję 4/5 🤷❤️

  • Bernadetta12345 3 miesiące temu

    😉to i tak dobrze😉

  • Jimmy 3 miesiące temu

    Bernadetta12345 - to mój subiektywny odbiór.

  • Bernadetta12345 3 miesiące temu

    Jimmy ok☺️

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania