O miłości opowieść senna
ona była wstrzymanym oddechem
cudem snu na białej poduszce
modlitwą codzienną
zapachem zielonego stawu
nadzieją skrzypiącej podłogi
niecierpliwym językiem
upadkiem i wzlotem
zimnym słowem wbitym w serce
ciepłą strugą krwi nieoczywistej
nutą żalu rozlaną na lustrze
zgarbionym kręgosłupem
skargą oczu zmęczonych
ust drżeniem
i łzą pożegnania
Komentarze (16)
Gdyby nie te dwie skargi to całkiem przyjemne streszczenie burzliwego związku.
Dzięki za uważną lekturę i sympatyczny koment. Poprawione. Została jedna. :)
Czyli była wyjątkową postacią... godną dobrego wiersza 5
Dzięki bardzo. Byłem bardzo ciekaw czy zaakceptujesz litanijną formę tego wiersza.
A faktycznie, trochę w formie litanii, może dzięki lirycznej nucie nie zwróciłam na to uwagi...
Dobre. Naprawdę dobre.
Bardzo Ci dziękuję. Dobre słowo zawsze dodaje mocy.
Pillery, obserwuję Cię od dawien dawna i niezmiennie urzeka mnie Twoja twórczość.
Piliery*
Bardzo dziękuję taka opinia to zaszczyt.. Przepraszam że dopiero teraz ale bywam tu nierytmicznie. :)
Byłam wstrzymanym oddechem.
Jest tak, jak piszesz.
Zostaje. Na zawsze.
Bardzo to ładne, lubię takie skróty, zza których można się dopatrywać długich historii.
To była długa historia. Pięknie dziękuję.
To jest wiersz?
Mam nadzieję, że Ci ulżyło. :) Tak, to jest wiersz. I na dodatek możesz w nim znaleźć metaforę.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania