O miłości opowieść senna

ona była wstrzymanym oddechem

cudem snu na białej poduszce

modlitwą codzienną

zapachem zielonego stawu

nadzieją skrzypiącej podłogi

niecierpliwym językiem

upadkiem i wzlotem

zimnym słowem wbitym w serce

ciepłą strugą krwi nieoczywistej

nutą żalu rozlaną na lustrze

zgarbionym kręgosłupem

skargą oczu zmęczonych

ust drżeniem

 

i łzą pożegnania

Średnia ocena: 2.3  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (10)

  • Poncki 7 miesięcy temu
    Gdyby nie te dwie skargi to całkiem przyjemne streszczenie burzliwego związku.
  • piliery 7 miesięcy temu
    Dzięki za uważną lekturę i sympatyczny koment. Poprawione. Została jedna. :)
  • MartynaM 7 miesięcy temu
    Czyli była wyjątkową postacią... godną dobrego wiersza 5
  • piliery 7 miesięcy temu
    Dzięki bardzo. Byłem bardzo ciekaw czy zaakceptujesz litanijną formę tego wiersza.
  • MartynaM 7 miesięcy temu
    A faktycznie, trochę w formie litanii, może dzięki lirycznej nucie nie zwróciłam na to uwagi...
  • Sufjen 7 miesięcy temu
    Dobre. Naprawdę dobre.
  • piliery 7 miesięcy temu
    Bardzo Ci dziękuję. Dobre słowo zawsze dodaje mocy.
  • Johnny2x4 pół roku temu
    Pillery, obserwuję Cię od dawien dawna i niezmiennie urzeka mnie Twoja twórczość.
  • Johnny2x4 pół roku temu
    Piliery*
  • piliery 5 miesięcy temu
    Bardzo dziękuję taka opinia to zaszczyt.. Przepraszam że dopiero teraz ale bywam tu nierytmicznie. :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania