O Mrówce, której nie chciało się pracować.
Pewnego dnia mała mrówka postanowiła, że nie pójdzie do pracy.
- Już nigdy nie będę pracować! - powiedziała.
Leniwie przeciągnęła się w łóżeczku, poczuła wielkie zadowolenie.
Zjadła śniadanko i postanowiła pójść na spacerek.
Idąc po drodze spotkała miłą Panią Pająkową.
- Dzień dobry - powiedziała mrówka - a gdzie się Pani tak śpieszy?
- Dzień dobry Mróweczko. Idę pajęczynę upleść, bo inaczej to moje dzieci nie będą miały co jeść - powiedziała Pająkowa i odeszła.
Mrówka idąc dalej doszła do łączki, położyła się na trawie i myśli:
- O jak fajnie, taki odpoczynek to ja chcę mieć codziennie!
Leżała, leżała aż w końcu zaczęła się troszeczkę nudzić.
Rozejrzała się wokół, patrzy Pszczółka lata z kwiatka na kwiatek i myśli sobie mrówka
- Może pobawi się ze mną?
- Pszczółko mała co robisz? - zapytała - ale pszczółka przelatując obok powiedziała:
- Nie mam czasu mróweczko, ja tu zapylam pączki, jeżeli tego nie zrobię to nie będzie kwiatków, nie zakwitną. I odleciała.
Och, pomyślała mrówka i z kim ja się teraz pobawię?
Zobaczyła dżdżownicę i się ucieszyła, ale dżdżownica też nie miała czasu. Musiała chodzić między korzeniami spulchniając glebę, aby odprowadzić z niej nadmiar wody. Dbała o to by korzonki trawy i wszystkich kwiatków mogły swobodnie rosnąć.
I tak mała Mrówka pomyślała:
- Wszyscy tak ciężko pracują, a moja praca przecież też jest ważna.
Buduję mrowisko, by cała moja rodzinka miała gdzie spać.
- Lecę do domku! - powiedziała - Od dziś codziennie chcę chodzić do pracy!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania