o niczym

czasem myśle, że nie jestem dobrą osobą,

czasem myśle, że ten syf jest moją chorobą

czasem myśle, że mam brzydkie serce, nie zdolne do dobroci

potem myśle, hej, każdy jest inny w swej niewystarczalności

 

potem znów w myślach się pogrążam, że do pokochania nie jestem zdolna,

w lustrze się oglądam i tym wierszem,

dowartościować się chce

 

przekonać, że w sobie pierwiastek wyjątkowości mam, a zły okres to tylko mój wyimaginowany świat,

za dużo przeklinam, za dużo pale,

od kofeiny rozwala mi serce stale,

 

nie płacze, śmieje się do łez,

dziwna ta gra emocji między dobrem a złem,

śpię do 12, albo nie śpię wcale,

i gdzie tu logiczne rozwiazanie

 

kocham deszcz, a burza moją terapią jest,

bo gdy dreszcz przechodzi mnie,

to słyszę, jak za oknem pada deszcz

a hałasy w głowie cichną wnet

 

jest w tym coś pięknego,

coś co sprawia, że przyciągam pięknych ludzi,

którzy są częścią czegoś głębszego,

bo wiem, że istnieją by żar w sercu wciąż budzić

 

nie wiem, czy to co pisze ma sens,

ale chce żeby było częścią mnie,

częścią, która walczy o lepszy dzień,

częścią mnie, która, mimo przeciwności,do przodu wciąż brnie

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • ireneo rok temu
    W tym ( a mogło być urokliwym) wyznaniu skupiasz uwagę na dobieraniu rymów. Przykładowe - po co to "stale"? Gdyby nie było "stale" napisałabyś - czasem, A więc to stale jest aby domknąć rym.
  • sameproblemy rok temu
    Faktycznie może czasem o tym za bardzo myśle, ale dziekuje za rade :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania