Towarzystwo, zrozumienie, pomoc. Tylko flaszki brakuje.
Miałem kumpla, który był na odwyku w psychiatryku. Byłem go odwiedzić. Chodzą cały dzień w pidżamach i są łasi na kawę. Niestety, po terapii, droga na dworzec PKS prowadzi obok knajpy "Milutka". Kto by się oparł?
Wyleczony, być może. Pewnie to podobny mechanizm jak w więzieniu, kiedy wyrzucają osobnika na nagą rzeczywistość, kompletnie do niej nieprzystosowanego po latach przebywania w zamkniętym systemie.
Bardzo lubię tę piosenkę. Zwłaszcza fragment o wódce w parku i zachodzie słońca. Pewnie dlatego jestem liryczny. Za dużo parków i zachodów słońca. Dzięki.
Komentarze (11)
fajne, fajne
Miałem kumpla, który był na odwyku w psychiatryku. Byłem go odwiedzić. Chodzą cały dzień w pidżamach i są łasi na kawę. Niestety, po terapii, droga na dworzec PKS prowadzi obok knajpy "Milutka". Kto by się oparł?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania