O nim

Czuję Cię.

Nie w dotyku. Nie w obecności.

Lecz w czymś cichszym

W nagłym drżeniu powietrza, w snach, które przychodzą bez zaproszenia

Odchodzisz za dnia,

a nocą wracasz.

Śnię Cię zbyt wyraźnie, jakbyś stał tuż za granicą światła.

Budząc się, mam wrażenie, że to nie tylko pamięć, że myślisz o mnie tak intensywnie, iż ta myśl znajduje drogę do mojego ciała.

Nie chcę już tej niewidzialnej nici.

Nie chcę czuć, że coś mnie do Ciebie przyciąga, gdy próbuję iść w przeciwną stronę.

Jeśli jeszcze o mnie myślisz

Przestań.

Jeśli jeszcze wzywasz mnie w swoich snach

Uwolnij mnie z nich.

Nie przychodź do mnie nocą.

Nie stawaj za moimi plecami w chwilach ciszy.

Nie dotykaj mnie wspomnieniem.

Zostawiłeś mnie w rzeczywistości

zostaw mnie także w tym, czego nie widać.

Pozwól mi zasnąć bez Ciebie.

Pozwól mi obudzić się bez ciężaru Twojej obecności pod skórą.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania