O nim
Czuję Cię.
Nie w dotyku. Nie w obecności.
Lecz w czymś cichszym
W nagłym drżeniu powietrza, w snach, które przychodzą bez zaproszenia
Odchodzisz za dnia,
a nocą wracasz.
Śnię Cię zbyt wyraźnie, jakbyś stał tuż za granicą światła.
Budząc się, mam wrażenie, że to nie tylko pamięć, że myślisz o mnie tak intensywnie, iż ta myśl znajduje drogę do mojego ciała.
Nie chcę już tej niewidzialnej nici.
Nie chcę czuć, że coś mnie do Ciebie przyciąga, gdy próbuję iść w przeciwną stronę.
Jeśli jeszcze o mnie myślisz
Przestań.
Jeśli jeszcze wzywasz mnie w swoich snach
Uwolnij mnie z nich.
Nie przychodź do mnie nocą.
Nie stawaj za moimi plecami w chwilach ciszy.
Nie dotykaj mnie wspomnieniem.
Zostawiłeś mnie w rzeczywistości
zostaw mnie także w tym, czego nie widać.
Pozwól mi zasnąć bez Ciebie.
Pozwól mi obudzić się bez ciężaru Twojej obecności pod skórą.
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania