O ósmej na zoomie

Wziąłem telefon do ręki.

Włączyłem kamerę.

Zoom.

 

Ale jak?

 

Zainstalowałem aplikację.

Czekam.

 

Wybiła ósma.

Zniknąłem z ekranu.

 

— A idź do chuja…

Co znowu?

 

— Dzień dobry, ja cię widzę.

— Proszę, włącz mikrofon.

— Będziemy się słyszeć.

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania