o poszukiwaczu
/a nasze czarne serca biją nam radośnie bum tarara bum/
rozpalony poszukiwacz zanurza sito w lodowatych kamieniach,
wyciąga je z wody, przegrzebując siatkę wymacuje kluczyk,
chowa go do zaciśniętej pięści, spręża się jak struna,
wszystkimi czterema kończynami wyrywa z koryta strumienia
i zaczyna oszalały zbieg prosto w dół zbocza,
a za jego plecami z prawej i z lewej strony
wynurzają się i zaczynają go ścigać
inni poszukiwacze mknący już w poprzek stoku,
poszukiwacz gwiżdże na swojego konia,
koń skraca do niego dystans,
poszukiwacz wskakuje na niego
i rusza z kopyta w stronę
szklanej góry
Komentarze (4)
Trening wyobraźni jest zarezerwowane dla specjalnej (co dwutygodniowej) zabawy. W sumie nikt Ci nie zabroni, ale raczej sporo osób zamiast na Twym tekście, skupi się wpierw na tym.
Tak jak i ja ;)
Zmień proszę kategorię na inną, niż Trening Wyobraźni.
W zasadzie to nie jest wiersz, ale wygląda na to, że siedzisz w tym swoim specyficznym stylu i nie ma sensu cię z tego na siłę wyciągać. Miłego zatracenia.
dziękuję pięknie (:
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania