O relacji

Byłam kiedyś twoja,

i ty byłeś mój.

Lecz nagle coś się stało,

jakaś niezgoda.

Błagałam i prosiłam, krzycząc: stój.

Lecz ty nie słyszałeś,

lub słyszeć nie chciałeś.

I tak wszystko runęło

Ty i ja - bo nas już nie było,

i może nigdy nie miało.

Staliśmy się tym,

od czego zaczynaliśmy.

Nieznajomymi - lecz innymi,

nie obcymi.

Bo coś nas łączyło,

wspomnienia, uczucia.

Nić porozumienia,

miesiącami budowana,

a tak łatwo przerwana.

Teraz stoimy,

po dwóch stronach mostu,

zarwanego głazami.

Głazami tego,

co kiedyś było nasze.

I ja zawsze będę walczyć,

powoli je zabierając.

Podczas gdy Ty - nade mną się nachylając,

będziesz mi pył na głowę prószyć.

Średnia ocena: 2.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania