O S K A L P O W A N I E

Dłoń w dłoń, owinięte różańcem, niby kolczastym drutem

wyrwane serce, wrzucone do kartonu, jak stara zabawka

Z nieba spogląda martwe dziecię, wyplute przez księżyc

zapomniane i zagubione, jak nić w brudnej koszuli...

 

Agrafką doczepiam nowe sny

do tablicy korkowej, gdzie ja i ty

ranimy siebie wzajemnie pinezkami pozorów

a szczerości wieszają nas w niepewności

drąc tani papier z kiosku obok

 

Piłujesz język, by nie skrzywdzić

znów mnie...

wypełniasz puste przestrzenie szczątkami wspomnień

 

Album zdjęć z chrzcin

leży samotnie w piwnicy

pod kluczem katolickiej rodziny

zakopanej na cmentarzu

 

...oskalpowanie...

nagi umysł ucieka w głąb

połów czerni całunu

tajemnicy

 

a ja śpię, nie wiem...

 

c o?

 

antologia wspólnych uczuć

naszych blizn i ukłuć

bezsenności, błahostek

z czasów, gdy wszystko było proste

 

a może tylko tak się zdawało...

może zwyczajnie nic nas nie bolało?

 

dopiero teraz, gdy płaczemy gniewem

umierając pod niebem

odwlekamy refleksje nużące

i serca, dusze bolejące

 

odkładamy na półkę pustą książkę

mokrą od łez i przesiąkniętą wonią perfum

 

Choć treści - tej pisanej - brak nam

to wiedz, że szczęście nie ma ram

Średnia ocena: 4.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • lea07 15.06.2016
    Bardzo ciekawy wiersz i wywojowujący - przynajmniej u mnie - nieopisane uczucia. Zostawiam 5 :)
  • 60secondsToDie 15.06.2016
    Bardzo dziękuję!
  • Neurotyk 15.06.2016
    Ciekawy wiersz, podobało mi się, bez oceny :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania