O sempiternie

Gdy tak dziwne słowo – czytasz...

„Cóż to za dziwoląg” – pytasz.

Niezbyt znane ludziom wkoło

(traktuj wpis mój na wesoło):

 

Sempiterna ta jest bowiem

czymś, co dobrze znasz (tak powiem).

Bardzo często jest w użyciu…

nie marz nawet o jej zbyciu.

 

Acz powszechna ona wszędzie,

choćbyś chciał, się nie pozbędziesz.

Przypisana jest na stałe

formie żywej zwanej ciałem.

 

Choć to jedna część, dość mała,

nazw się wielu doczekała.

Każdy człowiek tak ją ceni,

że wypowie, choć sepleni.

***

Czemu kilka nazw, miast jednej?

W kompach przecież wpisać lepiej:

„Jedna nazwa – jeden organ”.

Gdyż to żywe, a nie program.

 

Ludzie różnie więc mawiali,

słów niektórych „się nie chwali”.

To też świadczy o ważności,

(gdy są błahe – się nie troszczy).

 

Dawniej rzycią nazywano

(neutralne było miano).

Naukowo – pośladkami -

zwą biolodzy z lekarzami.

 

Skąd ta nazwa? Od siadania,

w pilnej chwili wypróżniania.

Czasem wyczuć (śladu skutki)

od dziecięcia, gdy malutki.

 

Kuper – też mawiano mnogo

(dzisiaj ptaków to jest ogon),

także zad (dziś jest zwierzęcy.

Dziouchy? – Zmień słowo czym prędzej!).

 

W towarzystwie kulturalnie

liczbą znaczą, literalnie –

na „literach czterech” siedzą.

Raz wypiją, raz podjedzą.

 

Ci z wysoko urodzonych

oceniają z innej strony:

”Plecy nazwę swą szlachetną

tracą tam i zwą mniej piękną”.

 

Tak więc wiesz już, mój rozmówco,

nazw nadano różnych mnóstwo,

lecz (wbrew szkole) ludzie wiernie

tkwią przy… dupie (sempiternie).

***

Szczęściem… ulga. W telewizji

usłyszałem, wprost na wizji:

„Dupa” nie jest już obciachem.

Chcesz używać? Mów tak zatem”.

 

Więc w salonie, tak jak w buszu,

„dupą” już nie zrazisz uszu,

gdy, jak dawniej, w głos stwierdzałeś:

„Fajną dupę poderwałeś”.

 

...Chyba że swą matkę gościsz

(kumple będą ci zazdrościć),

wtedy rzeknij (nie banałem):

„Sempiternę dziś poznałem”.

Średnia ocena: 4.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Szukam 3 mies. temu

    Może i fajne lecz jak dla mnie to tylko przemyślana rymowanka.Poezja rodzi się nagle i nie potrzebuje zastanawiać się nad kartką papieru i długopisem.To wyrywa się z duszy...bez rymów.Pozdrawiam

  • Zdzisław B. 2 mies. temu

    Masz prawo do swojego spojrzenia. Ja mam inne spojrzenie. I dobrze - ilu ludzi, tyle spojrzeń.

    Lubię pisać z rymami i myślą przewodnią. Fakt, to kosztuje to trochę pracy i wysiłku, aby zgrać całość, ale tak wolę.

    Kto inny woli pisać "od ręki" i wiersze wolne? - niech pisze. Jego sprawa :)

  • Zdzisław B. 2 mies. temu

    PS. Dodałem 11. (w kolejności) strofę ;)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania