O strachu przed przemijaniem [Limeryk]

Pewna pani, co mieszka w portowej Gdyni,

Wciąż o czas cenny swój niepokój ją czyni.

"Garść szczęścia wezmę w swoją dłoń!

Lecz nim zrobię to zawsze goń, goń, goń...

Czy zdążę, zanim wszystko przeminie?

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania