O to i on
Nie ma nocy bym nie zobaczył jej zguby, bezsilności, gdy zaróżowiony widnokrąg roztacza swe podwoje. Już nie ma bezkresnych czeluści, w których tylko pamięć formuje kształty zapamiętane za dnia, układa w formy, zapisane rekwizyty.
Uwielbiam ten moment, gdy ma strach w oczach, gdy ja śmiało odsłaniam firanę, by powitać świt, który z ociąganiem podnosi nas z wczorajszego odrętwienia. Jeszcze tylko raz zamajaczyła ciemność, tak przez chwilę, gdy rozkołysany orzech nachylił się w me okno.
Ukradkiem, by nie zmącić nam snów, dopieszcza pryzmami biblioteczkę, sofę i wreszcie przechodzi w jasność. Ogromna jego moc, choćby potoki mgły, szadzi, poskromi cierpliwością, uciszy stałością, każde drzewo najgęstsze, dopadnie jego przejrzystość.
Ale dziś był wodzirejem, nikt nie próbował z nim konkurować, bez zbędnych nakładów sił, wszedł w swój czas, panował od początku. Porozdawał promienie, naświetlił sytuację, nakłonił do przezwyciężenia ociężałości, noc struchlała aż do końca dnia.
Komentarze (6)
Bardzo ładny tekst, a najbardziej podobał mi się ten fragment ,,w których tylko pamięć formuje kształty zapamiętane za dnia, ''. Może dlatego, że ja też tak robię, ale nigdy tego tak pięknie nie nazwałam, 5 :)
Nazwałaś, nazwałaś w ...".Kiedy spojrzałam w górę widziałam podziurawiony parasol, a z każdego ubytku, spadało pasemko jasnej, błyszczącej nici"....chyba każdy nim zaśnie, coś analizuje, więc siłą rzeczy i przywołuje obrazy.....Dziękuję, za refleksję.
Ten fragment, to z Jaśminowego zapachu :) Miło mi, że zaglądasz, ale nie dajesz znać :)
A liczyłem, że nie dojdziesz, że się pogubisz i dane zdanie wyciągnięte z kontekstu, nie zlokalizujesz wśród swoich publikacji....A czemu miałbym nie zaglądać( retoryka) nie widzę przeciwskazań, no chyba, że zazdrość o płynność tekstu, spójność. ....A, ze nie daję znać, no cóż, nie umiem komentować, o poprawie stylistycznej, czy gramatyce nie wspomnę. Mógłbym bardziej po chłopsku z refleksją . porównać, ale to byłby tylko substytut komentarza, a Tobie bardziej o naukę chodzi, o zalążek do poprawy, perfekcji w pisaniu, a ja do tego się nie nadaję, co zresztą wiesz.
Tego też oczekuję to prawda, ale miło usłyszeć choć kilka słów typu: byłem, przeczytałem :) A widzisz zgadłam od razu i powiem Ci, że byłam bardzo zaskoczona, że wyłapałeś ten moment, bo jest dla mnie wielką pochwałą, że zwróciłeś uwagę na coś, co było niby niczym a jednak właśnie tę wcześniej wspominaną formą zapamiętania, dziękuję :)
Czuję się wywołany do tablicy, skorzystam więc z zaproszenia i będę na swoją modłę, przez pryzmat skojarzeń, porównań wpisywał jako komentarz..... Ten czarny parasol nieba , był adekwatny, bo opisałaś to z pamięci jak ja powyżej, stąd ta wzmianka i ...to ja dziękuję za miłe słowa.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania