O twoim ciele
dmuchawce w powietrzu
myśli streszczam w wierszu
co będzie ze mną za rok?
czuję się jak dziecko
coraz bardziej niezdolne do życia
i samodzielności
tracę balans, więc upadam i czekam, aż ktoś przywróci mnie do pionu
możesz wychodzić z kim chcesz
nauczyć ich anatomii swojego ciała
sprawić, żeby za nim tęsknili,
ale dusza została przy mnie,
a serce w ukruszonej kuli śnieżnej
wali oblane zimnym potem
w lecie, gdy powietrze wydaje się ciężkie,
a wiatr spycha się na nasze ramiona jak kamienie
nie jesteśmy przy sobie
nosimy dalej swoje ciężary
stare, nowe
i dogania mnie znów
to samo wspomnienie
(o twoim ciele)
Komentarze (3)
dmuchawce, latawce, wiatr...
serce w ukruszonej kuli śnieżnej
wali oblane zimnym potem - masakra, aż słów brakuje
wiatr spycha się na nasze ramiona jak kamienie
nie jesteśmy przy sobie - no, trudno być xD
wiersz nie jest skierowany do czytelnika, wydawało mi się to oczywiste. co do początku twojego komentarza można być fizycznie w „idealnym” wręcz sielankowym świecie, ale czuć się uwięzionym. stąd się wzięła ta kula śnieżna, która powoli pęka i pozwala sercu robić to co serce robi najlepiej - działa na przeciw rozumowi
poza tym nie wiedziałam, że ta strona jest pełna takich hipokrytów i krytyków. jeżeli oczekujesz ideału to sam/a najpierw go osiągnij, albo napisz krytykę w sposób konstruktywny. pozdro
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania