O wierze
Pewna kobieta będąc na niedzielnej Mszy Świętej, poczuła w sobie pustkę. Nie czuła już żarliwej miłości i pragnienia, żeby być bliżej Boga. Przestraszyła się, że przez to nie dostąpi zbawienia, więc zaczęła się codziennie modlić o dar wiary. Modliła się miesiącami, latami, ale nic nie ulegało zmianie. Lecz pewnego wiosennego dnia, gdy już prawie straciła nadzieję, objawił jej się Jezus.
-Panie! - upadła przed nim na kolana - Dlaczego nie wysłuchujesz moich próśb?
-Jak to nie wysłuchuję? Czyż nie modliłaś się do mnie codziennie bez przerwy przez 7 lat? Zaprawdę powiadam Ci, niejeden wierzący by temu nie podołał i poddałby się po paru miesiącach. Masz wiarę moja córko i swoją wiarą możesz góry przenosić.
Komentarze (1)
Slave mentality
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania