o włos chybione
samotne szczęście w ustach
przyczepione od wewnątrz
milczało
szczęście w głowie słów głodne
niepoukładane
skrywało w tyle drżące dłonie
ostatnie łzy szczęścia
przychodziły w czasie umierania
by musnąć blade oczy
na dobranoc
czystego nigdy nie było
zabrakło chleba
a było
szczęścia za dużo o łut
Komentarze (15)
Faktycznie tego "szczescia" to tutaj zdecydowanie za dużo. Gdyby nie nick pod wierszem, to bym nie zgadla za nic, że jesteś autorką. Bardzo słabe wydanie.
Czasem tak bywa.
Pozdrawiam
Pasjo,
"szczęście ust samotne", wystarczy szyk zmienić, bo dziwnie brzmi, a resztę z lekka podszlifować i będzie fajny wiersz ?
Szpilka piękne dzięki za sugestie. Coś tam zmieniłam.
Pozdrawiam i miłego ?
Bardzo to szczęście poetyckie jest :-)
Witaj befana
Dzięki za spojrzenie.
Serdecznie pozdrawiam
Mnie się podoba, tylko inwersje bym zmienił.
Pozdrawiam.
Hej Antoni
Miło bardzo, że się podoba.
Pozdrawiam
To prawdziwe szczęście umknęło gdzieś daleko, pozostało złudzenie, a ono nie wystarczyło aby żyć. Ciekawy wiersz!
Witaj Bożenko
Szczęście ponoć trzeba łapać jeśli przechodzi koło nas.
Pozdrawiam ciepło?
Czasem powtórzenia się sprawdzają, tutaj jak dla mnie to „szczęście” jest do przyjęcia i wyglada na zabieg celowy i ja to kupuję :)
Jak to jedno słowo spotyka nas ludzi w różnych odmianach, zależnie od chwili i stanu emocjonalnego w jakim się akurat znajdujemy.
Pozdrawiam :)
Witaj Maurycy
Bo szczęście ma wiele twarzy. Powtórzenia czasem nie da się uniknąć... mogą podkreślać klimat.
Pozdrówka
Rozpoczynamy pierwszą Bitwę na Drabble.
Temat pierwszy; Śmiech
Temat drugi; Sztorm
Czas pisania to siedem dni, czyli do 19 marca godz. 23:59
Zaprasza Literkowa
Aby nigdy nie brakło szczęścia
Podobnie jak chleb, który w ustach nie sczerstwiał
Czas szerokim łukiem omijał
Dzień nigdy nie kończył.
Pozdrawiam
Pięknie dziękuję za takie myśli i za szczęście. Miłego
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania