O zapisie w polskim języku

Jak ja lubię się zagłębiać

w zakrętasy, wywijasy,

w synonimy, homonimy…

nowe w starych wyodrębniać.

 

Gdy konteksty i podteksty

dają pole wyobraźni,

gdy przenoszę je do jaźni…

do pisania mam preteksty.

 

Jednak, gdy myśl spisać muszę,

kiedy czas przelać na papier,

z nerwów się za głowę łapię:

„Polski zapis to katusze”!

 

Szy czy rzy dać, ó czy u to?

Jeszcze cha z ha hasło dało,

a mi z mnie się pomieszało…

W ciągłym stresie, lecz… cogito.

 

Nie oddzielnie czy łączone?

Tak z że razem czy inaczej?

Czasem w myślach się rozkraczę…

„W piśmie w którą mam pójść stronę”?

 

Spać nie mogę, liczę owce,

znowu kwękam: „Jestem w lesie”…

Jedna myśl mi ulgę niesie:

„Cóż rzec mają z krajów obcych”?

Średnia ocena: 3.2  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Sokrates 5 dni temu
    dobrze ujęte problemy z naszą trudną gramatyką
  • Zdzisław B. 5 dni temu
    ...a teraz jeszcze doszły (od nowego roku) nowe zasady pisowni. Niektóre rzeczy uprościły, ale niektóre nie (jak zapis cząstki "-by" - dalej część łącznie, część rozłącznie).

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania