O żonie / O zonie
/zabawa słowem - ze znakami diakrytycznymi i bez nich/
O ŻONIE
Żona. Jest miłą…
Bez lęku,
bez łaski…
Uniesiesz pałę?
Wiedz – gdy żona
pąkiem pachnie
to i ława przydatna
byleby twarda
i stanie pyta–
nie – płotka?
Łoś jest twardy?
Nie zwlekaj.
Podjedź, nie czekaj, jedź.
Moc miej, miła czeka.
…ale nie w butach!
Daj krok pierwszy… czasem zechce pięć.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
O ZONIE
Zona. Jest mila…
Bez leku,
bez laski…
Uniesiesz pale?
Wiedz – gdy zona
pakiem pachnie
to i lawa przydatna,
byleby twarda
i stanie pyta–
nie – plotka?
Los jest twardy?
Nie zwlekaj.
Podjedz, nie czekaj, jedz.
Moc miej, mila czeka.
Ale nie w butach!
Daj krok pierwszy… czasem zechce piec.
--------------------
Przypisy:
*zona - strefa, przeważnie zagrożony, zamknięty obszar,
*mila - angielska miara odległości,
*pale - liczba mnoga od "pal", synonim "bal",
*pak - gęsta smoła,
*lawa - wypływ magmy,
*piec - od pieczenia, obtarcia.
Komentarze (2)
Przeczytałam do 'stanie pyta' i przewinęłam. Zatrzymały mnie przypisy. Przez chwilę miałam zajęcie, bo to taka układanka. I tyle.
Sprośnej nie można było?
no i niepotrzebnie zgrzytałem czytając, trzeba mi było zacząć od twojego komentarza - wulgarnie i można jak się ma rozpęd, a w wierszu brak. twoje pytanie/nie pytanie rozpaczliwie zasadne
a do ciebie, zdzisławie be (nie gniewaj się mona, że pod twoim adresem), miłość, nawet jeśli jest tylko dymaniem, jest lekka, delikatna, chyba że to onanizm na cudzym ciele. była taka piosenka jacquesa dutronc....., o tym
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania