Obawy
Nawet nie wiem co powiedzieć
Gdy Cię w swoim spotkam niebie
Że Cię kocham tak jak wtedy
Że zbłądziłem tylko z biedy
Może dotknąć chciałem nędzy
W uczuć twierdzy
Twego świata
Który brata się
Bez brata
Byłem katem
Ty ofiarą
Twoją marą
Moje ręce
Serce
Więcej nic dla Ciebie nie mam
Gdy Cię spotkam w swoim niebie
Będę wiedział
Że dla Ciebie
Czas milczeniem skarcić każe
Bym mógł w gwarze
Swoich pragnień
Znaleźć chociaż włos
Twój złoty
No a potem
Bez pośpiechu
Umrzeć
W oceanie Twoich oczu
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania