obawy wiosny

i po cóż wiosna tak stęka,

że zima wciąż nie wymięka,

że w kwietniu uderzenia

wyziębienia?

 

i po co tak się ciska,

dowodząc że już tryska

kwiatuszków kolorami

i motylkami?

 

że jej pozycja bezsporna,

a zima głupia - oporna!

że przegra na pewno z kretesem

z krokusem.

 

ja myślę że ma wątpliwości,

że trwale w naturze zagości,

więc się jak baba indyczy

i krzyczy.

 

bo wie - ta wiosna - idiotka

że kres ją także napotka.

jak lato, jak jesień i zima -

przeminie.

 

natura nie cierpi pustki,

a klimat chce zmieniać “bluzki”,

więc wiosnę przywita, pożegna,

pobiegnie

 

w bikini barwnego lata;

w jesieni złota i szkarłat;

wnet w zimy kożuszek się wtuli -

jak w tiule

(jak ulał).

Średnia ocena: 2.8  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania