Naprawdę, mi nie zależy na tych ocenach, 5 czy 4, czy 3, mi zależy własnie na takiej, umotywowanej, uargumentowanej krytyce jak Twoja, jak Nazareta, jak Akwusa i wielu innych. Postać grana w filmach Allena jest pierwowzorem Virgil (w jednym filmie Allen grał bohatera o imieniu Virgil). Czerpie pomysły z życia, obserwacji i... nieraz własnej nieudolności – tak, czasem ze mnie fajtłapa :) Mamy podobne poczucie humoru! Co za spotkanie, już Cię lubię :D Dziękuję za chęci przeczytania i miło mi, że niszowy humor ma jednak amatorów :D
PS
Jutro niedziela, przeczytam na pewno coś od Ciebie (czytałem opko na Bitwę ostatnią tylko nie dałem kom, ale nadrobię :)
Dwoje pięknie wykreowanych bohaterów, którzy zawładnęli opowiadaniem - Erza i Hugo. Choć Hugo dobitniej można poznać tutaj, ogromnie się cieszę, że go rozwinęłaś w ten sposób w tym rozdziale, był dopełnieniem, był taką wisienką na torcie - szczególnie w startych jeansach, z kwiatami i eleganckiej koszuli. Zakochałam się. Twoje opisy budują mi obraz przed oczami, są dodatkiem do dominujących postaci i wykwintnych dialogów. Cały czas czułam, jakby te postacie były aktorami i grały swoją grę, a ja nawet nie mogłam wyobrazić sobie, co będzie dalej, one żyły. Miały swoją własną grę, co pociągało mnie dalej do jeszcze głębszego przeczytania opowiadania.
Cieszę się, że trafiłam na ciebie i Obcą Duszę :D
Pisz pisz, ponieważ jak widziałam między trzecim, a czwartym zdarzyła się duża przerwa, a szkoda opowiadania :D
Takie przerwy to już normalna rzecz u mnie, szczególnie ostatnimi czasy, ale może się jeszcze ogarnę ;D. Generalnie mam nadzieję, że się to po prostu trzyma jakoś logicznie w całości. Dziękuję uprzejmie za wizytę i miłe słowa, dodadzą mi motywacji na przyszłość :)
Komentarze (5)
Naprawdę, mi nie zależy na tych ocenach, 5 czy 4, czy 3, mi zależy własnie na takiej, umotywowanej, uargumentowanej krytyce jak Twoja, jak Nazareta, jak Akwusa i wielu innych. Postać grana w filmach Allena jest pierwowzorem Virgil (w jednym filmie Allen grał bohatera o imieniu Virgil). Czerpie pomysły z życia, obserwacji i... nieraz własnej nieudolności – tak, czasem ze mnie fajtłapa :) Mamy podobne poczucie humoru! Co za spotkanie, już Cię lubię :D Dziękuję za chęci przeczytania i miło mi, że niszowy humor ma jednak amatorów :D
PS
Jutro niedziela, przeczytam na pewno coś od Ciebie (czytałem opko na Bitwę ostatnią tylko nie dałem kom, ale nadrobię :)
Nie ma żadnego pośpiechu, nadrabiaj sobie na spokojnie co tam sobie wolisz, bo całe Opowi masz do dyspozycji ;)
Zachęcam Cię, Alfonsyna, do głosowania na wiersze w Literkowej Bitwie na Rymy :) Przeczytaj zasady i możesz głosować: http://www.opowi.pl/forum/glosowanie-literkowa-bitwa-na-rymy-bez-w478/
Dwoje pięknie wykreowanych bohaterów, którzy zawładnęli opowiadaniem - Erza i Hugo. Choć Hugo dobitniej można poznać tutaj, ogromnie się cieszę, że go rozwinęłaś w ten sposób w tym rozdziale, był dopełnieniem, był taką wisienką na torcie - szczególnie w startych jeansach, z kwiatami i eleganckiej koszuli. Zakochałam się. Twoje opisy budują mi obraz przed oczami, są dodatkiem do dominujących postaci i wykwintnych dialogów. Cały czas czułam, jakby te postacie były aktorami i grały swoją grę, a ja nawet nie mogłam wyobrazić sobie, co będzie dalej, one żyły. Miały swoją własną grę, co pociągało mnie dalej do jeszcze głębszego przeczytania opowiadania.
Cieszę się, że trafiłam na ciebie i Obcą Duszę :D
Pisz pisz, ponieważ jak widziałam między trzecim, a czwartym zdarzyła się duża przerwa, a szkoda opowiadania :D
Takie przerwy to już normalna rzecz u mnie, szczególnie ostatnimi czasy, ale może się jeszcze ogarnę ;D. Generalnie mam nadzieję, że się to po prostu trzyma jakoś logicznie w całości. Dziękuję uprzejmie za wizytę i miłe słowa, dodadzą mi motywacji na przyszłość :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania