Obca planeta
Tutaj żyją dziwni kosmici.
Jest huk, ryk, warkot, po prostu nieustanny hałas.
Unosi się trująca mgła, smród nieznośny i smog gęsty,
wszechogarniający chaos.
Te dymy i ten stukot,
nie masz, nie masz spokoju!
Pomarańczowa łuna otula czarne domy.
Nie ma tu czym oddychać,
nie ma nawet atmosfery.
Nie masz, nie masz powietrza!
Tylko płuca czarne, oczy czerwone.
Myślisz - to obca planeta?
Nie, to nasz piękny Kraków.
Komentarze (11)
Ha ha ha! Czytałem, czytałem i jakby już tak, już tak, nie wiedziałem do czego zmierzamy, a my zmierzamy do Krakowa :) Za opis i za Kraków ode mnie 5, oryginalnie :)
Dziękuję Ci bardzo :D Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o zanieczyszczenia w Krakowie :(
Końcówka faktycznie rozwala system ;)
:) ta cały system planet, ten smog pewnie nawet widać z kosmosu xD
Zastanawiam się nad dziwnymi kosmitami xD
Ode mnie masz 5 za nieprzewidywalny koniec. :D
;) Dziękuję ślicznie. :)
Ci "dziwni kosmici" skojarzyli mi się z moimi ukochanymi studentami ASP XD
Podoba mi się, ciekawy pomysł z tym Krakowem!
A ja przez cały wiersz myślałam, że będzie chodziło o piekło... xD Świetna końcówka, zaskakująca. Przy niej cały wiersz od razu zmienia swój wydźwięk, bardzo ciekawy pomysł. Zostawiam 5 :)
Chyba niedaleko od Krakowa piekło leży, skoro aż w Krakowie czuć te wyziewy piekielne. :D
Haha! Świetnie i mimo, że nasz piękny Kraków obrażasz, to 5 zostawiam ;)
Nie sam Kraków, lecz przede wszystkim powietrze. Dziękuję pięknie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania