obca waluta
gdy chwalisz, jestem czujna. pod intencją prawda.
obdarta. a mnie bolą oczy,
robisz coś dla siebie, nie dla mnie,
że jestem tylko mięsem.
i patrzę jak na handel. w dłoniach ściskam walutę.
wymienna. zaważy na tonie.
w złym tonie odejść bez słowa.
więc stoję i ważę. zamiar w wykonaniu.
i kolejny raz widzę, że na wzór wystawa.
a ja znowu bez formy, kiedy w formie norma.
Komentarze (10)
Bardzo ładny, głęboki :)
5*
o nim pseud, no ciekawe... co za tą intencją się kryje, już mam gęsią skórkę...
Odczytuję doświadczenie osoby, która była oglądana bardziej niż widziana, oceniana bardziej niż spotykana. Najmocniej wybrzmiała dla mnie końcówka: „a ja znowu bez formy, kiedy w formie norma". Jest w niej samotność, ale też niezwykła świadomość mechanizmów. Mocny tekst.
''Jest w niej samotność, ale też niezwykła świadomość mechanizmów.'' - dziękuję, Duszo, to cenne, kiedy ktoś zadaje sobie trud wejścia w literki
„Aniu, Aniu, Aniu,
nasza ty Aneczko,
jesteś taka ładna,
świecisz jak słoneczko”.
To fragment pięknej piosenki, przerobiony (w miejsce „moja” wstawiłem „nasza”). Myślę, że Ci się spodoba, bo jest poetycki i bardzo prawdziwy 🌻
Kto dał jedynkę? Ludzka zazdrość nie zna granic, ręce opadają...
Idź, poszukaj rozumu, bo gdzieś zgubiłeś na ścieżce disco z pola...
Obca waluta
zminne kursy miewa
gdy...
za szybko dojrzewa.
Pozdrawiam
🌻
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania