Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

Obciąganie bliskie przyłapania

Cześć wszystkim. Na wstępie zaznaczę, że poznałem i pokochałem seks, nagość i pornografię dość wcześnie. Miałem wtedy może 7-9 lat (nie pamiętam dokładnie). Dziś trochę tego żałuję, ale czasu już nie cofnę. Ponad to uważam, że seks jest rzeczą ludzką i potrzebną, nie należy tego negować, a kształcić się w tym zakresie, by nie mieć później konsekwencji zdrowotnych, prawnych itd. Uważam również, że orientacja seksualna jest prywatną sprawą i nic na to się nie poradzi, jaka płeć ciebie pociąga, z tym człowiek się rodzi. Ja jestem osobą biseksualną i dobrze się z tym czuję. Wydarzenia opisane w tym opowiadaniu miały miejsce w rzeczywistości, natomiast imiona podane w tym opowiadaniu są zmyślone i przypadkowe, w celu ochrony danych osobowych i nie należy szukać w nich powiązań. Tyle tytułem wstępu, czas przejść do opowiadania.

 

Był to piątek 12.09.2025 roku. Zostałem poproszony przez ojca i jego partnerkę, czy mógłbym przyjechać do domku w Podkowie Leśnej, zaopiekować się kotem, pod ich nieobecność w weekend. Zgodziłem się, bo czemu nie. Koło 12:00 wyjechałem z matką z domu, gdyż jechała do pracy, więc mogła mnie podwieźć do przystanku WKD. Wysiadłem obok stacji na linii WKD-ki, poszedłem kupić bilet na przejazd, gdy kupiłem bilet, wróciłem na miejsce gdzie będzie podjeżdżał pociąg WKD. Podpiąłem słuchawki do telefonu i włączyłem sobie moją ulubioną playlistę. Po kilku minutach przyjechał pociąg WKD. Wsiadłem do pociągu, poszukałem kasownika i skasowałem bilet. Po kilku przystankach weszła jakaś pani i zobaczyłem, że ludzie pokazują jej bilety, domyśliłem się, że to kanar, pomyślałem, że mam szczęście, że skasowałem bilet, gdyż nie zawsze kasuję bilety. Wyjąłem bilet z kieszeni i czekałem aż pani kanar podejdzie. Kanar w końcu podeszła do mnie i spojrzała na bilet i poszła dalej sprawdzać bilety. Po jakimś czasie dojechałem do podkowy Leśnej i wysiadłem na przystanku, po czym zacząłem iść w kierunku celu podroży. Dotarłem do domku koło 13:40 byłem na miejscu, wszedłem do domku i przywitałem się z kotem. Sprawdziłem, czy ma jedzenie i picie, miała, więc nie uzupełniałem. Zbliżała się 14:00, więc zrobiłem sobie obiad. Po obiedzie odpaliłem komputer i puściłem spotify na głośniku i zastanawiałem się co teraz zrobić. Stwierdziłem, że w sumie dawno nie uprawiałem z nikim seksu, a chętnie zrobię komuś loda. Włączyłem Grindr-a i zacząłem zagadywać do facetów, którzy wydawali się przystojni. Po jakichś 20 minutach, napisał do mnie, Grześ (spotkałem się już z nim kiedyś i opowiadałem już to spotkanie):

 

- Hej, Podkowa? Chętnie się spotkam i pobawię. Oby nie jutro, bo mam wesele - napisał

 

- Jutro akurat nie mogę, ale dziś i w niedzielę mam czas – odpisałem

 

- Mmm, dziś chętnie wpadnę na (emotka loda), uwielbiam ten sport, kilka spustów, lody i riming. O której godzinie mam być? Może być 21? Do 19 jestem zajęty.

 

- Jak dla mnie, im szybciej tym lepiej, bo spragniony penisa jestem, ale może być 21:00.

 

- Ok. Postaram się być jak najszybciej, 19:30

 

- Spoko może być 19:30

 

- Do 19 w robocie jestem, spróbuję się urwać wcześniej

 

- No Spoko – odpisałem

 

O 19:00 Grześ napisał:

 

- jadę do ciebie

 

- Ok, o której mogę się ciebie spodziewać? - zapytałem

 

O 19:20 napisał:

 

- Jestem. Wyjdziesz, czy iść do ciebie?

 

- Już idę - odpisałem

 

Nałożyłem buty i wyszedłem do bramy, brama o dziwo była otwarta, co tłumaczyło, dlaczego Grześ zapytał, czy ma sam iść do domku. Popatrzyłem na drugi dom na posesji i zobaczyłem, że stał zaparkowany samochód, którego wcześniej nie było, wtedy wszystko zrozumiałem. Akurat znajomy na którego działce, jest aktualnie postawiony domek, przyjechał do domu obok. Nie zastanawiając się bardziej, wprowadziłem Grzesia na posesję i do domku. Zdjęliśmy buty, Grześ zdjął jeszcze kurkę i zbliżyliśmy się do siebie, zaczęliśmy się całować, po chwili moja ręka powędrowała na kroczę Grzesia. Grześ nie został mi dłużny i poczułem jak jego ręka dotyka mojego penisa przez spodnie. Po chwili oderwaliśmy się od siebie i zdjęliśmy z siebie ubranie. Tak nadzy z stojącymi penisami staliśmy przez niecałą sekundę. Usiadłem na łóżku i złapałem jego twardego jak skała penisa, zsunąłem mu napletka, nasunąłem z powrotem i znów zsunąłem, po czym wsadziłem sobie jego żołądź do ust, zacząłem sobie go wsadzać trochę głębiej, gdzieś do połowy jego penisa. Wyjąłem i zacząłem lizać jego penisa, smakował genialnie, a zapach, który docierał do moich nozdrzy jeszcze bardziej mnie podniecał. Po chwili wsadziłem sobie jego żołądź do ust i wsadzałem go coraz głębiej i tak zacząłem mu robić loda (uwielbiam te uczucie, ten smak, zapach, strasznie mnie to kręci). Zassałem powietrze w ustach, by dać Grzesiowi jeszcze więcej przyjemności i tak mu ssałem przez jakiś czas. Nagle usłyszeliśmy pukanie do drzwi, natychmiast oderwaliśmy się od siebie, ja w mgnieniu oka zacząłem się ubierać. Gdy nałożyłem majtki, spodnie i koszulkę, podszedłem do drzwi, Grześ położył się w rogu łóżka by nie było go widać. Otworzyłem drzwi i ustawiłem się tak by zakryć jak najlepiej łóżko. Był to Piotr, mieszkaniec drugiego domu na posesji.

 

- Hej, jesteś już? Przyszedłem tylko sprawdzić, czy jesteś, bo nie wiedziałem czy już jesteś

- Tak, jestem

- Ok, tylko chciałem sprawdzić

- No spoko - odparłem z spokojem w głosie, by nie wzbudzać żadnych podejrzeń

 

Piotr odwrócił się i poszedł do siebie, ja zamknąłem drzwi, odwróciłem się do Grzesia i podszedłem w jego stronę. Po chwili popatrzyłem jeszcze przez szybę czy Piotr już poszedł, czy jeszcze nie, wyglądało na to, że już poszedł. Odetchnęliśmy głośno i wróciliśmy do calowania, pocałowaliśmy się, może dwa razy i od razu szybko się rozebrałem i wróciłem do robienie loda. W pewnym momencie Grześ sięgnął ręką do mojego penisa i zaczął mi trochę trzepać. Po chwili zmieniliśmy pozycję na 69 i oboje zaczęliśmy sobie ssać penisy. Ja byłem na gurze i korzystając z tej sytuacji, wepchnąłem penisa Grzegorzowi jak naj głębiej mogę, po chwili oczywiście odpuściłem, bo nie chciałem by się przypadkiem zwymiotował, jak ja kiedyś. Po jakimś czasie poczułem jak penis Grzesia zaczyna pulsować i tryskać mi ciepłą spermą do gardła, połknąłem cały ładunek spermy, i jeszcze chwilę ssałem penisa Grzesia. Po chwili położyłem się obok Grzesia i tak leżeliśmy chwile obok siebie. Po jakimś czasie znów wziąłem penisa Grzesia do ust i zacząłem mu ssać, tym razem wolniej niż wcześniej, po nie całych 3 minutach ssania Grześ znów doszedł mi w ustach. Gdy wyssałem całą jego spermę. Połknąłem wszystko i położyłem się obok. Leżeliśmy tak chwilę, po czym zaczęliśmy się ubierać. Gdy się ubraliśmy. Odprowadziłem Grzegorza do wyjścia, zamknąłem za nim bramę i poczekałem, jak odjedzie. Gdy Grzegorz odjechał, wróciłem do domku i zrobiłem sobie kolację. Przez resztę wieczoru czułem zaspokojenie seksualne, co dało mi wielką ulgę, zwarzywszy na fakt, że na co dzień jestem raczej niezaspokojony, bo masturbacja tylko zrzuca napięcie, ale nie zaspokaja potrzeb seksu.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (12)

  • Where Is My Mind 4 miesiące temu
    Dziwne to, że podano, ile co trwało - czy ludzie liczą sekundy w ekstazie? - trzy minuty - Grześ szybko dochodzi, nie delektuje się, - może liczą - nerwica natręctw, mam to na innym polu niekiedy.

    Czasami dwóch czasami dwoje, ale to może tak jest w związkach tego typu.

    Literówki, interpunkcja i zapisy cyframi. Za dużo szczegółów np. zamiast zakładać majtki, portki i podkoszulkę i opisywać to, można się po prostu ubrać itd... osobiście zbyt wiele zbędnych szczegółów mnie zniechęca.
  • sexkamilex 4 miesiące temu
    Przy wcześniejszych spotkaniach raczej czas nie istniał, bo byłem tak zaangażowany w czerpanie i dawanie przyjemności, co jest raczej normalne. Ale tu też nie włączałem stopera by liczyć ile to wszystko trwa, ale mniej więcej oszacowałem czas.

    Czas potrzebny do wytrysku jest bardzo różny, generalnie im bardziej jest się podnieconym tym szybciej się dochodzi, ale można też ćwiczyć wydłużanie czasu do wytrysku "masturbacją przerywaną", kiedyś jak byłem młodszy czas masturbacji coraz bardziej się skracał i nawet dochodziłem w jakieś 3 minuty, a w porno nawet nie zaczynali mocniejszych momentów. Ale poczytałem jak wydłużyć czas masturbacji i teraz masturbuję się przynajmniej godzinę.

    Rozumiem, choć osobiście uważam, że szczegóły są istotne w takich opowiadaniach, gdyż pozwalają czytelnikowi, w jakimś stopniu odczuć to co czuje bohater. Pisząc: "Zacząłem robić mu loda, po jakimś czasie doszedł. Ubraliśmy się, odprowadziłem go do wyjścia i pożegnałem się." Nie oddam żadnych emocji które wtedy miały miejsce, to właśnie te szczegóły to dają.
  • ZielonoMi 4 miesiące temu
    🤦
  • Where Is My Mind 4 miesiące temu
    Jak na Lolu?
  • ZielonoMi 4 miesiące temu
    Where Is My Mind Coś podobnego, hehe. Choć na Lolu są też perełki, ale to rzadkość.
  • Where Is My Mind 4 miesiące temu
    ZielonoMi, Zielona a Ty na te kniżki się decydujesz? Na siłę adresu nie wyrywam, jak rezygnujesz to napisz, żeby nie leżały czekając i czekając i nic.
  • ZielonoMi 4 miesiące temu
    Where Is My Mind Spoko, napisze, ostatnio z czasem krucho.
  • Where Is My Mind 4 miesiące temu
    ZielonoMi, Dobrze informowałem, nie naciskam, z czasem zawsze jest tak samo, mail to kilka - kilkanaście minut w życiorysie, presji nie ma, jest powiadomienie.
  • ZielonoMi 4 miesiące temu
    Where Is My Mind Wysłałam mail.
  • Where Is My Mind 4 miesiące temu
    ZielonoMi, Tak dotarł, masz odpowiedź:)
  • Where Is My Mind 4 miesiące temu
    ZielonoMi, Na mailu:)
  • ZielonoMi 4 miesiące temu
    Where Is My Mind 👍

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania