Obcy,obce,cosie,cosiki

Kiedy ide ulicą betonem spowitą

mijam multumy istot

i wiecie,wiecie co

nie wiem kto jest imitacją a kto człowiekiem i boje sie,boje sie,lękam sie

że imitacja także doktnie mnie i na zawsze stane nią sie

 

refren:Obcy,obcy,obcy,cosie,cosie,cosie

nie mają sie coś w sosie bo zbyt duszyczek zdrowych na drodze im stoi,panicznie się ich boją i ze strachu kotłują

 

To nie jest science-fiction typowe lecz coś go w sobie ma, ta nasza ponura rzeczywistość,lecz infekcja nie dotyczyć będzie biologicznych tego kwesti lecz mentalnych,psychicznych,umysłowych

Trwać będzie latami,niezauważona,skryta

i nim sie spodzieje imitacja już dawno mną zawładnie

 

refren:Obcy,obcy,obcy,cosie,cosie,cosie

nie mają sie coś w sosie bo zbyt duszyczek zdrowych na drodze im stoi,panicznie się ich boją i ze strachu kotłują

 

Nie martwie sie jednak tym,gdyż jak dobrze wszyscy wiemy,bycie mentalnym zombie ma w sobie element harmoni,element spokoju,nerwowy układ zabija i martwice mózgu rozwija

Zombiakiem bycie ma więc zalet wiele kochani,więc dokonam żywota nieświadomym nigdy co złego na mnie czyha

 

refren:Obcy,obcy,obcy,cosie,cosie,cosie

nie mają sie coś w sosie bo zbyt duszyczek zdrowych na drodze im stoi,panicznie się ich boją i ze strachu kotłują

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania