warta życia miast innych - w tej strofie przeszkadza mi ''znaczy'', bez niej byłoby o niebo lepiej
Wiersz odczytuję jako krzyk nienarodzonego dziecka, pytania czy pozwolimy mu żyć.
Końcówka trochę słabsza, może bez ''nad wszystkim'' ,może ''nawet wbrew innym''.
Worldovsky ja zawsze interpretuję ''po swojemu'', co nie znaczy wcale, że musi się zgadzać z zamysłem autora... jak już polecę za wyobraźnią, czego ja nie zobaczę...ha, ha.
Komentarze (14)
Miłość i akceptacja rodziców, konieczna do szczęśliwego życia. W moim odczuciu piękny wiersz, szczególnie dwie pierwsze strofy.
Pozdrawiam serdecznie!
Dziękuje Justyska :-)
Niewątpliwie dobry prognostyk i ciekawy start.
Dla mnie nawet największy altruizm, ma jednak korzeń egoizmu.
Witaj na łopowi.
Witaj Canulas.
Dziękuje.
Dzień dobry
Już sama obecność bliskich osób daje bezpieczeństwo.
czy moja obecność znaczy
warta życia miast innych... każda obecność jest ważna jeśli już jesteś. Miłość jest ponad.
Pozdrawiam i miłego dzionka
Witaj pasja (z małej pisać, tak jak jest, czy z dużej?).
Dziękuje za ten komentarz :-)
Worldovsky jest dobrze... Z małej
W porządku.
wtulony w matczyne oczy
poszukuję odpowiedzi
czy moja obecność znaczy
warta życia miast innych - w tej strofie przeszkadza mi ''znaczy'', bez niej byłoby o niebo lepiej
Wiersz odczytuję jako krzyk nienarodzonego dziecka, pytania czy pozwolimy mu żyć.
Końcówka trochę słabsza, może bez ''nad wszystkim'' ,może ''nawet wbrew innym''.
Pozdrawiam.
Dziękuje betti za spostrzeżenia.
Ciekawie zinterpretowałaś.
Pozdrawiam
Worldovsky ja zawsze interpretuję ''po swojemu'', co nie znaczy wcale, że musi się zgadzać z zamysłem autora... jak już polecę za wyobraźnią, czego ja nie zobaczę...ha, ha.
Ach ta wyobraźnia ;-)
Dobrze, że jest.
Dzięki niej widać więcej.
Bardzo dobry start tutaj na Opowi. Witam również! :)
Dziękuje Maciek.
Miło, że zajrzałeś.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania