obiad u mamy

gdy marny los podkłada ci nogę raz za razem

przegrywasz z życiem w każdym rozdaniu kart

uszczypnij się w ucho nim spluniesz pod wiatr

 

ucz się boksować z cieniem tym co ci nie odda

gdy gonią umiej biegać po żarzących węglach

nabądź fach kieszonkowca... własnych spodni

 

pasożycie – weź się z nowym rokiem do roboty

obyś nie pierdział w pasiaki zapatrzony w kraty

weź przykład z ojca co walczył o takom Polskę

 

jeśli mimo to charty zwęszą w tobie złoczyńcę

przyodziej się w szaty tybetańskich mnichów

odmawiaj modlitwy na samym szczycie świata

 

idź za matczyną radą nim dopadnie cię prorok

nie czekaj aż cieślom zlecą zbijanie szubienicy

a powroźnik zacznie splatać sznur na wymiar

 

gospodyni chochlą pogroziwszy rosół podała...

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Barmaria 3 godz. temu

    Czyżby synuś na wikcie i opierunku u mamy?

  • infelia 2 godz. temu

    Barmaria - To obraz zwykłego Januszka, co zstąpił na złą drogę.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania