Deja vu

Magda, gdzie ty jesteś?!

Biegiem, ścieżką za dom, potem wzdłuż płotu, pomiędzy jabłonki...

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (12)

  • Canulas 29.04.2018

    Aaaa, znam, znam. Fajne, pamiętam. Szkoda, że Dragonfly chwilowo leży, no ale... Obaczymy.

  • Adam T 29.04.2018

    Dragona nie prędko podniosę.
    Pozdrawiam.

  • Szudracz 29.04.2018

    Też znam, ale dobrze jest sobie przypomnieć. :)

  • Okropny 29.04.2018

    Zaiste, zacne, zajebiście że wrzuciłeś.

  • riggs 30.04.2018

    Zabawne. Męczy mnie ten Osuch. Kurczę gdzieś z dzieciństwa... To nie osoba, postać - z książki, filmu może, nieprzyjemna, wredna... Ciekawe skąd to wziąłeś.

  • Adam T 30.04.2018

    To postać z głębin pamięci.
    Pozdrawiam ;)

  • Agnieszka Gu 30.04.2018

    Witam :) Dziękuję bardzo za spełnienie prośby :) To jedno z moich ulubionych opowiadań, do którego lubię wracać :)
    Pozdrawiam :)))

  • Pasja 30.04.2018

    Było, ale miło się wraca do wspomnień. Takie deja vu można mieć.
    Miłego dnia

  • Szalokapel 30.04.2018

    Ha, jestem i ja. Bardzo ciekawy tekst. Piszesz naprawdę ciekawie - z lekkością - przez co można zrozumieć głównego bohatera. To jak najbardziej na plus.
    I jeszcze dodam - porównanie do pizzy w początkowym fragmencie tekstu - obłędne.

  • Adam T 30.04.2018

    Mówisz o przypalonym cieście? ;)
    Bardzo dziękuję. Ten tekst był już wcześniej, ale go usunąłem razem z resztą "przeszłości". Bardzo się cieszę, że wpadł Ci w oko ;)

  • maciekzolnowski 12.06.2018

    Rzeczywiście surreal trip. Fajne i zakręcone. Wszystko jak trza! :)

  • Adam T 13.06.2018

    Dziękuję ;)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania