Zabawne. Męczy mnie ten Osuch. Kurczę gdzieś z dzieciństwa... To nie osoba, postać - z książki, filmu może, nieprzyjemna, wredna... Ciekawe skąd to wziąłeś.
Ha, jestem i ja. Bardzo ciekawy tekst. Piszesz naprawdę ciekawie - z lekkością - przez co można zrozumieć głównego bohatera. To jak najbardziej na plus.
I jeszcze dodam - porównanie do pizzy w początkowym fragmencie tekstu - obłędne.
Mówisz o przypalonym cieście? ;)
Bardzo dziękuję. Ten tekst był już wcześniej, ale go usunąłem razem z resztą "przeszłości". Bardzo się cieszę, że wpadł Ci w oko ;)
Komentarze (12)
Aaaa, znam, znam. Fajne, pamiętam. Szkoda, że Dragonfly chwilowo leży, no ale... Obaczymy.
Dragona nie prędko podniosę.
Pozdrawiam.
Też znam, ale dobrze jest sobie przypomnieć. :)
Zaiste, zacne, zajebiście że wrzuciłeś.
Zabawne. Męczy mnie ten Osuch. Kurczę gdzieś z dzieciństwa... To nie osoba, postać - z książki, filmu może, nieprzyjemna, wredna... Ciekawe skąd to wziąłeś.
To postać z głębin pamięci.
Pozdrawiam ;)
Witam :) Dziękuję bardzo za spełnienie prośby :) To jedno z moich ulubionych opowiadań, do którego lubię wracać :)
Pozdrawiam :)))
Było, ale miło się wraca do wspomnień. Takie deja vu można mieć.
Miłego dnia
Ha, jestem i ja. Bardzo ciekawy tekst. Piszesz naprawdę ciekawie - z lekkością - przez co można zrozumieć głównego bohatera. To jak najbardziej na plus.
I jeszcze dodam - porównanie do pizzy w początkowym fragmencie tekstu - obłędne.
Mówisz o przypalonym cieście? ;)
Bardzo dziękuję. Ten tekst był już wcześniej, ale go usunąłem razem z resztą "przeszłości". Bardzo się cieszę, że wpadł Ci w oko ;)
Rzeczywiście surreal trip. Fajne i zakręcone. Wszystko jak trza! :)
Dziękuję ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania