Obietnica
Chciałeś mi dać aż za wiele
Moje serce to wielka rana na ciele
Wiele razy patrzyłeś głęboko w me oczy
Byłam przekonana, że nikt już mnie nie zauroczy
Zbyt szybko Ci zaufałam
Całą swoją miłość oddałam
A Ty?
Tylko obiecywałeś
Jeden procent z siebie dałeś
Wyznania z Twych ust to puste słowa
Teraz chcę zacząć sama, wszystko od nowa
Przeforsowane wyznania
Nadmiar obiecywania
Mawiałeś:
„Chcę być z Tobą już do końca
Co wieczór oglądać zachód słońca
Jeść codziennie śniadanie
Witać się słowami - Hej Kochanie”
Nic po tym nie zostało
A Tobie ciągle mało i mało
Uświadomiłam Ci jedno
Trafiłam w samo sedno!
Dysponowałeś różnymi zachciankami
Mydliłeś mi oczy obiecankami
Twoje wypowiedzi były dywagacją
Nigdy nie odznaczały się racją
Nie chciej już mieszać
Ani w żaden sposób pocieszać
Mieliśmy być razem - podobno
Żyjemy jednak osobno…
Komentarze (8)
Ratunku!
Grisza, co ty zrobiłeś temu dziecku?
Grafomanka, daj spokój, przecież nawet ja nie piszę gorzej...
Grisza
Dysponowałeś różnymi zachciankami
Mydliłeś mi oczy obiecankami
Tylko obiecywałeś - święta naiwności piękne jest twoje imię
Grafomanka, Że co???
Grisza, że fajny ten kawałek... xD
Grafomanka, Który? Ten powyżej? Madzika? OK. Łatwość rymowania, ale tak można w nieskończoność. AA, BB, CC, AA, DD...itp. Powtarzam - nawet ja piszę lepiej!
Grisza, nie o to mi chodziło, rym jest do bani, częstochowski, mnie ta naiwność, łatwość zaufania zadziwia. Ludzie oddają się w całości, niczego sobie nie zostawiają, ktoś to wykorzystuje, a później czarna rozpacz...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania