obojętność
czarny kamień na białym szczycie
narzucony przez kalekiego boga
udaje nieskończoność albo schody
samobójcy chcą wejść żeby wyjść
krzyczą spadając choć to tylko metr
zostawią wygnieciony śnieg i plamy
ta droga biegnie znowu w dół
po wielkiej ekstazie do nory
szczyt był centymetr nad gównem
zapałka płonie
tylko tyle potrzeba
chemia krzyczy z żył
Komentarze (17)
Może byś tak coś o miłości napisał... dla odmiany.
ty pierwsza :-)
Ja nieraz o miłości pisałam, bardzo przepraszam, Ty cały czas o nienawiści...
a gdzie tu nienawiść i do kogo ??
Jacom JacaM miłości to tu nie ma... nie zaprzeczysz?
betti ...no jak to nie ? ;-)
betti miłość nie jedno ma imię :-)
Jacom JacaM u ciebie jedno, jakbyś nie widział kolorów.
betti hm...w ciemności więcej piękna :-) :-)
Jacom JacaM marnujesz talent na duperele, tyle ci powiem.
betti to co piszemy jest wynikiem tego co i jak widzimy i czujemy, nie wejdę w twoje buty :-)
Jacom JacaM nikt Ci nie każe. Ale pchać się w trumnę za życia... robić sobie z życia piekło, po co?
Od miłości tylko krok... do nienawiści.
Bardziej mi wyglądasz na opętanego przez szatana
Bogumił - przez Ciebie umrę ze śmiechu :D
IgaIga nie umieraj bo tjeri mnie oskarży o zabójstwo
Bogumił - a dobrze Ci tak! ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania