Obok siebie
Podnosimy głos niechcący
W niezgodności czczych polemik
Przekonując się wzajemnie
Że już nic się nie da zmienić
Podasz rękę mi na zgodę
Lecz już ust nie podasz nigdy
Wczoraj żar gorący w tobie
Dzisiaj nawet popiół wystygł
Miałaś serce moje w dłoni
I rzuciłaś nim o ziemię
Chociaż ono tak walczyło
Ciągle biło...się o ciebie
Wiem że przecież nie odeszłaś
Słyszę cię w pokoju obok
Ja wyszedłem z twą miłością
Tu pozostał tylko robot
Zniechęceni opuszczeni
Przezroczyści jak powietrze
Usychamy jak dwa kwiaty
Których nikt podlewać nie chce
Komentarze (8)
Tylko jedna uwaga:
"Wczoraj żar gorący w tobie"... Tu rytm będzie lepszy.
No może jeszcze "przezroczyści", chociaż "ź" jest uprawnione...
Poza tym świetne. Nie tylko technicznie... Również tekstowo.
Dzięki to pracuje
Thank You Sir
Marabut ... gatunek romantyczny. Pióro nie kłamie :)
Rom-antyczny translation Stary cygan😇🙃
Przykre to strasznie, no ale pięknie w słowa ubrane... tak łatwiej przełknąć że coraz to częstsze niestety.
"Powinna być tym co sami dajemy"
Taki mądry cytat .
Dzięki
Marabut, czy mądry? Nie wiem, ale uczciwy.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania