ObracamSięGdyKrzyczysz
brudny zlew kuchenny
w łazience na suficie, obok
toaletki i żyrandolu
a w nim
talerze, resztki z obiadu
kawałki zużytych pragnień
jednorazowych myśli
i sztućców
niedomytych marzeń
spranych snów, połamanych
wytartych pospiesznie
tanich, niemarkowych
umysłów, przereklamowanych
egzemplarzy
zmywam naczynia
patrzę jak ostają się
brudy
grzechy
idę do pokoju obok
tam, gdzie nikt
już nie wchodzi
czekam aż pralka skończy
swą pracę
wśród kwasu i jadu
piorąc ludzkie
naleciałości, i
skarpetki
fetysze
blizny
ciebie
mnie
sny
spotkamy się
na balkonie
Komentarze (19)
a kto tu, kto tu, kto tu ma mejla? No podpowiem tylko, że nie KarolaKoman.
Jeśli dodatkowo ode mnie, to to nie ode mnie, ale nie mogę nawet podważyć, że masz.
Tak serio serio: Karola. Mam nadzieję, że masz mejla, z którego możesz być umiarkowanie choć kontent.
Tyczasem pozostaję z nadzieją, że chociaż z tego mejlanieodemnie - można być tej nocy tak kontent, żem zbędna ; )
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania