Przeczytanie tej części skłoniło mnie do przeglądnięcia całości. Wrażenie jest piorunujące. Czytając teksty, czułem zapachy, obrazy same tworzyły się przed moimi oczami... Takie pisanie nie stoi na półkach w księgarni. Dotkliwie dosadne, czasem na skraju obrzydlistwa, wręcz plugawe, a jednak wciągające bez miary . 5 a nawet 6.
Zabijali człowieka. On zastanawiał się, że siostra miała lepszy pomysł i ujęła jego męskości, a ona chciała sprawdzić czas duszenia - oboje są chorzy, stwierdzam :) Bardzo fajna cześć - jak tak to można nazwać, 5 :)
Ciągnę Szymona za wielką, ciężką nogę i cały jestem spocony, „zagotowany”, umęczony; dłonie tylko, o dziwo, mam suche. Siostra ciągnie nogę numer dwa. - o takie, trudne do zdefiniowania smaczki mi chodzi, mówiąc, że czasem "umiem uwielbiać" pojedyncze zdanie
W sumie, powinno tu być "Siostra ciągnie za nogę numer dwa", bo robi się wrażenie, że ta druga noga jest oddzielona od reszty Szymona, a nikt go jeszcze nie poćwiartował. Coś bym o tym wiedział ;)
Pozdrawiam.
Komentarze (16)
Świetny tekst trochę makabryczny ale liczy się fantazja.Oceniam na 5
Ewcia, nie widzę tej oceny... W każdym razie, dzięki.
Mam wątpliwości czy Anka wstałaby taka czyściutka, chyba, ze to była baaardzo gruba i wielka poduszeczka ;)) 5!
Nie wstała czyściutka, upaprała ręce i ciuchy, co skwitowała jednym, wymownym: "Fuck!'. Dzięki za komentarz i ocenę:)
Ewcia, pojawiła się ocena:) Jeszcze raz dziękuję:)
Pięć za realizm i fajną konstrukcję.
Witam nową "twarz":) Dzięki Michale, że znalazłeś chwilę dla moich "wypotów":)
Przeczytanie tej części skłoniło mnie do przeglądnięcia całości. Wrażenie jest piorunujące. Czytając teksty, czułem zapachy, obrazy same tworzyły się przed moimi oczami... Takie pisanie nie stoi na półkach w księgarni. Dotkliwie dosadne, czasem na skraju obrzydlistwa, wręcz plugawe, a jednak wciągające bez miary . 5 a nawet 6.
Ogromnie dziękuję, to największy komplement, jaki tu otrymałem. Cieszy mnie, że w ten sposób odbierasz moją "pisaninę":) Serdecznie Cię pozdrawiam:)
Narobiłam zaległości. Dobrze jest moc sięgnąć na noc po coś bardzo dobrego, naturalnego, pełnego smaku ;) 5
Twoje opowiadania sa po prostu genialne. Jak zawsze oryginalnosc i niepowtarzalny styl pisania. Uwielbiam;) Piateczka ode mnie.
Nikt jeszcze nie napisał, że uwielbia moje "wypoty"... Nie wiem, co napisać:) Bardzo Ci dziękuję, katharina:)
Zabijali człowieka. On zastanawiał się, że siostra miała lepszy pomysł i ujęła jego męskości, a ona chciała sprawdzić czas duszenia - oboje są chorzy, stwierdzam :) Bardzo fajna cześć - jak tak to można nazwać, 5 :)
Są chorzy i mieli tacy być, choć to nie do końca prawda... okaże się w finale, czyli bardzo niedługo. Dziękuję, że odwiedzasz i czytasz:)
Ciągnę Szymona za wielką, ciężką nogę i cały jestem spocony, „zagotowany”, umęczony; dłonie tylko, o dziwo, mam suche. Siostra ciągnie nogę numer dwa. - o takie, trudne do zdefiniowania smaczki mi chodzi, mówiąc, że czasem "umiem uwielbiać" pojedyncze zdanie
W sumie, powinno tu być "Siostra ciągnie za nogę numer dwa", bo robi się wrażenie, że ta druga noga jest oddzielona od reszty Szymona, a nikt go jeszcze nie poćwiartował. Coś bym o tym wiedział ;)
Pozdrawiam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania