Obrońca gwiazd
Dużo czasu upłynęło
bym mogła pogodzić się z tym.
W naszym domu szczekanie ucichło
choć pamięć zostanie w nim.
Miał oczy pełne miłości.
Członkiem rodziny mej był.
Kochał nas bardziej niż siebie samego.
Na dobre i złe przy nas tkwił.
Spędził z nami wiele
długich i wspaniałych lat.
Małymi łapkami w życiu odcisnął
coś więcej niż tylko ślad.
Zadał nam ból tylko raz,
w dniu kiedy umierał.
Choć odszedł pilnować gwiazd,
serca smutkiem rozdzierał.
Miska w kuchni długo pozostała,
przy szafie wisiała smycz.
Twoja śmierć to mały koniec świata.
Po tobie już długo nic.
Komentarze (7)
Banalnie do bólu...
Jak dla kogo, dla mnie do bólu przejmujący. Ale bardzo dziękuję za komentarz. Skoro napisałaś to rozumiem że choć na chwilę się nad nim pochyliłaś.
Trzeba go było pokazać, w sensie ten ból... pustkę, której nikt inny nie wypełnia i całe mnóstwo innych rzeczy po stracie. Ty opisałaś, że pies odszedł, ale bólu w tym nie ma...
Nie trzeba napisać że białe jest białe a czarne jest czarne, ktoś kto przeżył taką stratę myślę że zrozumie co mam w sercu. Ale dziękuję bardzo za twoje uwagi, wszystkie są cenne !
KaMaRo→Niby niewiele słów, a wyrażają tak wiele doznań niechcianych.
Zapewne gdyby odpowiednio posłuchać, można by usłyszeć wśród gwiazd, jego szczekanie.
Pozdrawiam:)
Dekaos Dondi chociaż minęło już kilka lat to do chwili obecnej wracając do domu mam wrażenie że go słyszę. Dziękuję za komentarz
KaMaRo↔Sądzę, że niektóre sytuacje, trudno człowiekowi zaakceptować i stąd takie...
chciane wrażenia.
Kiedyś napisałem tekst→Psie Marzenie.
To takie skojarzenie jeno.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania