Obrus
zasiedli
daleki prawnik od lewizny
kierownik bez kierownicy
i lekarz zza siedmiu boleści
mechanik wypasiony
z Basiulką pieronicą
studentką od prawdom podobnych sukcesów
wujaszek dyrektor co zapomniał jak
się prosi
i Tomcio bynajmniej nie paluszek a
bąbel rodzinny
kisiel klei temat wszystkim
i choć to siódma woda po nim
obrus
obrósł
w piórka
Komentarze (7)
Plamy z niego zejdą, gorzej z tymi plamami u biesiadników.
Pozdrawiam
Dzięki!
wzajemnie
I obrus odleciał z zastawą kawową. Postacie zacne. 😁
Dziś ten lekarz z(e)za puknął w nie to kolanko, nóżka fik! taca sruuu! ...taki mechanizm :)
Rodzinka rozmaitości :)
podejrzewam, że to raczej on co nieco usłyszał? xD
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania