Ocalenie Freda
Biegłam przez korytarze Hogwartu jak wicher. Nie wiedziałam zkąd, ale wiedziałam, że TO się zaraz wydaży. Nie wiem, jakim cudem nikt nie trafił we mnie Avadakadabrą, albo innym świństwem, ale wiedziałam, że muszę TEMU zapobiec. Nie zwracałam uwagi na walące się mury, nie słyszałam krzyków ludzi, liczyła się tylko ta jedna rzecz, jedna ściana, jeden moment któremu musiałam zapobiec.
-Percy, ty żartujesz! -Usłyszałam z drugiego końca korytarza.
-Fred, nie!!!
-Co...?
Rzuciłam się do przodu. Nie myślałam o konsekwencjach, po prostu rzuciłam się do przodu, mając w głowie jedną myśl. Odepchnąć go z tamtąd. Nic innego się nie liczyło, poza momentem gdy dotknełam jego podartej szaty, gdy przez chwilę widziałam jego zaskoczoną twarz, gdy popchnełam go najmocniej jak mogłam, byle tylko nie dopuścić do tego, co miało się wydarzyć. Udało się. Ułamek sekundy później leżałam już pod kupą gruzu i kamieni.
-Nieeeee! Percy, pomórz mi!
Kamienie się poruszyły. Poczułam, jak jego ręka chwyta moją, jak prubuje wyciągnąć mnie zpod kamieni. Całe ciało bolało mnie potwornie, ale uśmiechnełam się. Udało mi się TEMU zapobiec.
Komentarze (11)
SUPER!!!!!!!
BARDZO PROSZĘ o dodawanie komentarzy, ludzie, czy to aż taki wielki kłopot?!
krótkie ale bardzo dobrze napisane, ciekawie zaczęte, początek ma duży potencjał pewnie dalej będzie jeszcze lepiej :) ; 4:)
Przepraszam, że dopiero teraz to wyjaśniam, ale przedtem wyleciało mi z głowy: tekst, oraz jego czas i miejsce akcji będzie w pełni zrozumiały tylko dla tych, którzy czytali Harry'ego Pottera, a przynajmniej fragment w którym Fred umiera.
Inspirujesz się w pisaniu swojego opowiadania ,, Potterem ,,
Tak, prawdę mówiąc już dawno stworzyłam w wyobraźni sytuację w której moja wymyślona postać ratuje Freda i postanowiłam przelać to w tekst gdy tylko założyłam tu konto.
To normalne, że jak coś się nam podoba to często się tym inspirujemy. Powodzenia. Na pewno będę śledzić co się będzie działo.
Fajny pomysł i nieźle napisane ;)
Masz 5,, bardzo fajnie napisane :)
Ja sama byłam w szoku, iedy Fred... zdechł... :(((
Trochę błedów ortograficznych, nad którymi powinno się popracować :/ Poza tym fajny pomysł i inspirowany Potterem, którego osobiście bardzo lubię :) Daję 4
Fajny pomysl, miło, że ktoś Freda wreszcie uratował :-P słowo "zkąd" pisze się przez s na początku. Zaklęcie avady o ile dobrze pamiętam, a też jestem fanką Harryego, brzmi Avada Kedavra, nie Avadakadabra, no chyba że był to twój zamierzony błąd. "wydaży" piszemy przez "rz". "z tamtad" piszemy "stamtąd". "prubuje" = "próbuje". Od groma i trochę błędów, które są na tyle rażące, że czyta się to z pewnym oporem. Ogólnie tekst fajny, niestety trochę za krótki, powinnaś go wydłużyć, rozbudować. A więc tak, za błędy daję 2, za tekst i jego potencjał 4, więc ogółem ode mnie wychodzi 3.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania