Ochłap

Ochłap chlap miska ze świeżyzny

wycięte płuco połykam tkanko ślizgiem

ze zjeżdzalni przełykiem

rymuję chrzęs

rzęs

sklejone powieki

wytnij jej wątrobę

wydziubię kamiennymi strofami

wyprowadz róż-padlinę

cuchnie fiołkami

w czarnych dziurach próchnicy

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Haluna godzinę temu
    Pracowałam kiedyś w rzeźni. Okropna robota, mało w niej było poezji.
    Odwrotnie jak tutaj
    ★★★★☆
  • Domi123 godzinę temu
    bardzo obrazowe. Aż się wzdrygnęłąm.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania