oczarowanie

skoro nie masz wad

dlaczego jesteś sam

w tych burych odmętach

nie obmyjesz twarzy ni rąķ

nie dopatrzysz się duszy

 

byle podmuch ryba albo liść

zmąci odbicie

kochasz milością nieodwzajemnioną

bliską zepsucia

 

kiedy osłabnie już wzrok

kiedy mięśnie odmówią posłuszeństwa

kto cię odprowadzi w ciemność

kto będzie szeptał twoje imię

 

a styks

czy nie odmówi ci ostatnich spojrzeń zachwytów nad tym co mogłeś dać

dzielić i żyć

w innej osobie

 

spojrzysz na taflę a tam mrok

odkładany na czarną godzinę

Średnia ocena: 4.1  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • ... do szuflady 5 miesięcy temu
    Igalga🙂
    Piękny wiersz - do totalnego zadumania.
    Tak sobie myślę Igalgo, którą ze strof mogłabym wyróżnić/'bezczelnie zabrać' do ulubionych...
    Chyba właśnie tę:

    "a styks
    czy nie odmówił ci ostatnich spojrzeń zachwytów nad tym co mogłeś dać
    dzielić i żyć
    w innej osobie"

    Tylko co włożyć w usta zmarłej osobie/'jako monetę dla Charona' /, żeby jego dusza nie błąkała się przez sto lat przy brzegach Kokytosa... tylko prosto do Lete, by zaczerpnąć choć mały łyk, płynącej w niej wody.

    Serdeczności
  • IgaIga 5 miesięcy temu
    Dziękuję, ...do szuflady. Odpozdrawiam serdecznie :)
  • yanko wojownik 1125 5 miesięcy temu
    Profeska, nu ale miszczyni tak nawala.
  • IgaIga 5 miesięcy temu
    Dziękować, yankowi.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania