Oczekiwanie (ekfraza)

Widziałem wielkie i małe rzeki...

Widziałem jeziora spokojne i wzburzone..

Drżałem kiedy fale morskiego sztormu pochłaniały jakieś miasteczko na skarpie...

Udałem się w stronę lądu prawie bezludnego i przez wiele lat wędrowałem po pustynnych krainach...

Któregoś dnia zauważyłem kroplę deszczu nieruchomo trwającą na samym brzegu liścia topoli...

Tego dnia jesiennego zakończyła się moja wędrówka...

Średnia ocena: 4.2  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (7)

  • Aeliora wczoraj o 9:46

    Dobry wiersz

  • najmniejsza wczoraj o 11:30

    Ładnie

  • Hagar wczoraj o 15:05

    Do jakiego obrazu odnosi się ten tekst?

  • Moews wczoraj o 19:07

    Do zdjęcia, które zrobiłem w 2021 roku, a następnie opubikowałem w kilku grupach na FB

  • Hagar 7 godz. temu

    Można interpretować także bez kontekstu zdjęcia, tak teraz myślę. Wczoraj nie było to dla mnie takie oczywiste. Pozdrawiam.

  • Moews 2 godz. temu

    Hagar Pozdrawiam z mojej pięknej krainy,: Saskiej Kępy i Parku Skaryszewskiego, które wiosną i latem przypominają barwny kobierzec delikatnie dotykający Ziemi. Często wyruszam z plecakiem w podwarszawskie lub mazowieckie lasy, a jeśli szukam przedwojennych kamienic i starych fabryk ( od lat nieczynnych), wyruszam na Starą Pragę. Całkiem niedawno pomyślałem sobie, że poezja to wędrówka drogami pozornie przypadkowymi, a nie słowa...Słowa przychodzą później...

  • Sokrates 8 godz. temu

    Piękny opis i styl.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania