Oczekiwanie (ekfraza)
Widziałem wielkie i małe rzeki...
Widziałem jeziora spokojne i wzburzone..
Drżałem kiedy fale morskiego sztormu pochłaniały jakieś miasteczko na skarpie...
Udałem się w stronę lądu prawie bezludnego i przez wiele lat wędrowałem po pustynnych krainach...
Któregoś dnia zauważyłem kroplę deszczu nieruchomo trwającą na samym brzegu liścia topoli...
Tego dnia jesiennego zakończyła się moja wędrówka...
Komentarze (7)
Dobry wiersz
Ładnie
Do jakiego obrazu odnosi się ten tekst?
Do zdjęcia, które zrobiłem w 2021 roku, a następnie opubikowałem w kilku grupach na FB
Można interpretować także bez kontekstu zdjęcia, tak teraz myślę. Wczoraj nie było to dla mnie takie oczywiste. Pozdrawiam.
Hagar Pozdrawiam z mojej pięknej krainy,: Saskiej Kępy i Parku Skaryszewskiego, które wiosną i latem przypominają barwny kobierzec delikatnie dotykający Ziemi. Często wyruszam z plecakiem w podwarszawskie lub mazowieckie lasy, a jeśli szukam przedwojennych kamienic i starych fabryk ( od lat nieczynnych), wyruszam na Starą Pragę. Całkiem niedawno pomyślałem sobie, że poezja to wędrówka drogami pozornie przypadkowymi, a nie słowa...Słowa przychodzą później...
Piękny opis i styl.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania