„Oczy jak niebo, w które patrzę”
Wrócił – jak świt po długiej nocy,
cichy, a jednak pełen mocy.
W oczach niósł dawny blask iskrzący,
co gasił lęk – nadzieją płonący.
Bo czasem wystarczy jeden krok,
by przywrócić wiarę, rozjaśnić mrok.
Jego powrót – jak obietnica,
że dusza w ciszy znów się zachwyca.
Dedykuję ten wiersz Przemkowi — za to, że swoimi słowami obudził we mnie nadzieję i wiarę, że prawdziwa miłość nadal istnieje.
Komentarze (4)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania