Oczy miłości

Dziecko.

 

Dziecko to płaczący, śmiejący, pragnący, rosnący, zadziwiający, wiecznie poznający potencjał samego siebie w innych i samym sobie.

Powielający, zastanawiający, uczący, grozą napawający sens miłości. Bo jeśli tworzysz życie, to chcesz tworzyć je na nowo.

Dlatego przestajesz się zastanawiać, i stajesz pewny w własnej odpowiedzialności. Ponownie wychowując siebie, nadzorując siebie, mający do siebie pretensje, ambicje...

Oczekiwania.

Lecz nic nie jest idealne. Ty nie jesteś, Ona nie jest. I nigdy nie będziecie. Ponieważ gdy zakochiwaliście się w sobie, w momencie narodzin więzi, iskry obietnicy wolności.

Miłości.

Iskrą wirującą w ciemności, odbitą fruwającą do góry, podmuchem niewidzialnych energii wznoszącą się wyżej i wyżej. Aż do pewności.

Nie znaliście jeszcze siebie.

 

Do odwagi prawdziwych możliwości. W niej i w tobie nawzajem. Wszystkie wasze smutki i radości.

Wszystkie złości. Na siebie, na nią.

Nawzajem.

 

Planeta powstaje wybuchem, środkiem ciężkości. Przyciąganiem wielkich wartości. Naturalnym prawem.

Nieskończoności. W głuchej pustce, źródłem wszystkich pytań.

Dążących do odpowiedzi...

 

I wtedy budzisz się w nocy, samotny płacz pośród kosmosu. Wyrwany ze złudzeń bezgraniczny krzyk potrzeby.

Pragnący wrócić tam, gdzie wszystko się zaczęło.

 

Nigdy nie mając skończyć.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania