Oczy węża - część 1
Obróciłam się i ostatni raz przejrzałam się w lustrze. Prawie wszystko było idealnie... Jeszcze tylko kropelka perfum o zapachu bzu. Przypominam sobie, że mama zawsze pachniała bzem. Na myśl o niej oczy zachodzą mi łzami. Żałuję, że jej nie ma przy mnie.
Pamiętam, że jako mała ośmioletnia dziewczynka uwielbiałam siadać na kuchennym blacie i obserwować mamę, podczas gdy ona piekła cynamonowe ciasteczka. Gdy w kuchni roznosił się ten przepyszny zapach, ja szczebiotałam radośnie, ciesząc się, że skupiam na sobie całą uwagę mamy. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że to wspomnienie cynamonowych ciasteczek i mamy krzątającej się po kuchni będzie dla mnie cenne.
Wyjaśnię wam coś: moja rodzina została zamordowana siedem lat temu przez niejakiego Michaela Winslowa, jednego z najbogatszych ludzi w tym mieście. Nie wiedziałam, czym się kierował, zabijając moją rodzinę. Co takiego zrobił mu mój młodszy braciszek, czteroletni Andre, że musiał zginąć?
Obraz nieżywego Andre wciąż mam przed oczami: leżał w kałuży krwi, a jego ciało było ułożone w nienaturalnej pozycji. Niebieskie oczy Andre, dawniej tak pełne blasku, były zamglone. Widok martwego ciała wtedy tak mną wstrząsnął, że nie potrafiłam wydobyć z siebie żadnego słowa i przez blisko pół roku wychowująca mnie ciotka ciągała po mnie po różnych lekarzach, by dowiedzieć się, co mi jest. Ale żaden z nich nie potrafił mi pomóc. Szok, który doznałam sprawił, że pragnęłam zemsty.
Okazja do niej nadarzyła się właśnie dzisiaj: dowiedziałam się, że wielki Michael Winslow wydaje ekskluzywny bal i każdy mieszkaniec miasta może czuć się na niego zaproszony. Żal było by nie skorzystać z takiej okazji, zwłaszcza jeśli miało się kiedyś rodzinę, którą teraz chciało się pomścić.
Komentarze (3)
Woah. Czekam na ciąg dalszy 8) Morderstwo, to lubię
Pisz kolejne części.
czekam na cdn ...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania