Oczy zabite dechami
Odchodząc, zabrał z sobą lewą komorę, prawą celowo zostawił przestrzeloną,
dziurawa pompuje krew do mózgu tylko po to, by podtrzymać świadomość, że obie na zawsze należą tylko do niego - Płacząc, mówiła bibliotekarka. Następna zeznawała córka komendanta policji, później sąsiadka, która wpadła po szklankę cukru, po sąsiadce pani Halinka z zieleniaka, Lucyna fryzjerka, jej siostra Alina, koleżanka z Krakowa i dwie zakonnice — podobno z miłości do Boga (zeznawały razem). Po pięciu dniach przesłuchań. W imię Chrystusa, ze sztandarem na przedzie, proboszczem i przedstawicielami władzy, tłum prowadzi — mężczyznę o głębokim spojrzeniu, które wzbudzało miłość kobiet bez zamiaru odwzajemnienia. Oczy komisyjnie zabić dechami, aby już żadna z naszych żon, córek czy matek tam nie wpadła — przy aplauzie zebranych do mikrofonu mówił burmistrz — część kobiet nie klaskała.
Komentarze (10)
Dużo myślałam...we mnie...jest siedzi.
nie klaskałaś?
o nim pseud
Nie, ale to jest to jest.
Bettina Szczerze współczuję :(
o nim pseud
Stare Truchło.
Bettina
Oj... to tym bardziej współczuję.
Bettina
Ps. Pisząc o sobie (o człowieku) "Stare Truchło" Popełniłaś błąd, (masło maślane) gdyż "Truchło"
to człowiek STARY, niedołężny...
Więc, słowo "stare" jest tuta zbędne.
o nim pseud
Daj nowe.
Za tytuł, należałby się tytuł, plus odznaczenie. Treść bardzo mnie wciągnęła i wszystko było prawie jasne, ale potem ktoś potłukł żarówki.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania